#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Wpada facet do zakladu...

Wpada facet do zakladu fryzjerskiego i pyta:
- Kiedy m贸glby pan mnie ostrzyc?
Fryzjer rozglada sie po zakladzie, liczy czekajacych klient贸w i m贸wi:
- Najwczesniej za dwie godziny.
Klient wychodzi.
Na drugi dzien ponownie pojawia sie ten sam facet.
Zaglada do zakladu i pyta:
- Kiedy najwczesniej m贸glbym sie ostrzyc?
Fryzjer kalkuluje, przelicza czekajacych klient贸w i odpowiada:
- Nie wczesniej niz za trzy godziny.
Facet znika.
Tydzien p贸zniej sytuacja sie powtarza.
Zaniepokojony fryzjer prosi kolege:
- Romek, idz za nim i zobacz, co to za jeden i gdzie poszedl?
Po 10 minutach wraca Roman, smiejac sie do rozpuku.
Fryzjer pyta:
- I co, gdzie poszedl?
- Do twojej zony.

Siedzi facet i po cichutku...

Siedzi facet i po cichutku czyta gazet臋, rozkoszuj膮c si臋 spokojem o poranku. Kiedy jego 偶ona zakrada si臋 do niego od ty艂u i uderza go ogromn膮 patelni膮 w ty艂 g艂owy.
- Za co to? - pyta si臋 facet
- Co to by艂 za 艣wistek papieru z imieniem Marylou w kieszeni twoich spodni? - dopytuje si臋 w艣ciek艂a 偶ona.
- Ale偶, kochanie - t艂umaczy si臋 facet pami臋tasz, dwa tygodnie temu poszed艂em na wy艣cigi konne, Marylou to imi臋 klaczy, na kt贸r膮 postawi艂em.
呕ona si臋 uspokoi艂a i wr贸ci艂a do domowych obowi膮zk贸w. Trzy dni p贸藕niej facet zn贸w siedzi w swoim fotelu i czyta gazet臋, gdy 偶ona zn贸w przywala mu patelni膮.
- A to za co? - pyta si臋 facet.
- Twoja klacz dzwoni艂a - wyja艣nia 偶ona.

Rozczarowana swoim 偶yciem...

Rozczarowana swoim 偶yciem seksualnym 偶ona zwraca si臋 do m臋偶a:
- To by艂 chyba dziesi膮ty raz w tym miesi膮cu, a ja s艂ysza艂am o takim byku niedawno sprzedanym na aukcji, kt贸ry potrafi艂 reprodukowa膰 si臋 365 razy w ci膮gu zesz艂ego roku, to wychodzi raz na dzie艅, no i co ty na to powiesz.
M膮偶 poirytowany tym por贸wnaniem stwierdza:
- Tak, mo偶e i raz dziennie, ale najpierw trzeba by艂o spyta膰 prowadz膮cego aukcj臋, czy to codziennie by艂o z t膮 sam膮 krow膮!

Facet po k艂贸tni z 偶on膮...

Facet po k艂贸tni z 偶on膮 le偶y na intensywnej. Jedno oko zaklejone plastrem, przepaska z banda偶y na g艂owie, od pasa w d贸艂 w gipsie, a wok贸艂 niego masa przyrz膮d贸w, aparat贸w i ze dwie kropl贸wki. Odwiedza go 偶ona 鈥 tak skromna babeczka o posturze sze艣cianu 1,7x1,7x1,7 metra. Biedaczek otwiera jedno oko kt贸re mo偶e, patrzy i szepce:
- Jeste艣 najpi臋kniejsza kochanie...
呕onie si臋 g艂upio zrobi艂o, 偶e go tak spra艂a, pog艂aska艂a go po g艂owie i m贸wi czule:
- Le偶, le偶 skarbie... odpoczywaj...
Go艣膰 przysn膮艂 na pi臋膰 minut po czym znowu otwiera jedno oko i m贸wi:
- Jeste艣 艣liczna kochanie...
呕ona popatrzy艂a na niego ze zdziwieniem wypomina:
- Zaraz. A co sta艂o si臋 z "najpi臋kniejsz膮"?
- Nic - odpowiada m膮偶 wzruszaj膮c ramionami - Morfina przestaje dzia艂a膰...

Przed 艣lubem:...

Przed 艣lubem:
Ona - Cia艂 Janek.
On - No nareszcie, ju偶 tak d艂ugo czekam.
Ona - Mo偶e chcesz 偶ebym posz艂a?
On - Nie! Co Ci przysz艂o do g艂owy? Sama my艣l o tym jest dla mnie straszna!
Ona - Kochasz mnie?
On - Oczywi艣cie, o ka偶dej porze dnia i nocy.
Ona - Czy mnie kiedy艣 zdradzi艂e艣?
On - Nie! Nigdy! Dlaczego pytasz?
Ona - Chcesz mnie poca艂owa膰?
On - Tak, za ka偶dym razem i przy ka偶dej okazji.
Ona - Czy by艣 mnie kiedykolwiek uderzy艂?
On - Zwariowa艂a艣? Przecie偶 wiesz jaki jestem.
Ona - Czy mog臋 Ci zaufa膰?
On - Tak.
Ona - Kochanie.
Siedem lat po 艣lubie:
Czytajcie od do艂u...

M膮偶 przychodzi do domu...

M膮偶 przychodzi do domu i siada na kibelku. Tymczasem 偶ona krz膮ta si臋 po mieszkaniu
i s艂yszy, 偶e z kibla dochodz膮 jakie艣 post臋kiwania. My艣li sobie: "Zrobi臋 m臋偶owi kawa艂
i zgasz臋 艣wiat艂o". Gdy to ju偶 zrobi艂a z kibla s艂ycha膰 krzyk:
- O Bo偶e! Ratunku!!!.
Przera偶ona otwiera drzwi i zapala 艣wiat艂o. A m膮偶 m贸wi:
- Uff!!! My艣la艂em ju偶, 偶e mi oczy p臋k艂y.

Trzech peda艂贸w k艂贸ci...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Panie doktorze - m贸wi...

- Panie doktorze - m贸wi baba - prosz臋 przepisa膰 mi lekarstwo na nadpobudliwo艣膰, poniewa偶 m膮偶 mi ju偶 nie wystarcza.
- Prosz臋 pani膮 - m贸wi lekarz, prosz臋 wzi膮膰 sobie kochanka.
- Wzi臋艂am panie doktorze.
- I co?
- Te偶 mi nie wystarcza.
- To prosz臋 wzi膮膰 sobie drugiego kochanka.
- Wzi臋艂am panie doktorze
- I co?
- Te偶 mi nie wystarcza.
- To pani rzeczywi艣cie jest chora - stwierdza lekarz.
- No w艂a艣nie panie doktorze - u艣miecha si臋 baba - prosz臋 napisa膰 mi za艣wiadczenie 偶e jestem chora, bo m膮偶 m贸wi 偶e jestem k....a.

- S艂ysza艂am, 偶e rozwiod艂a艣...

- S艂ysza艂am, 偶e rozwiod艂a艣 si臋 z m臋偶em?
- Tak, mieli艣my ci膮g艂e nieporozumienia na tle religijnym.
- O co chodzi艂o?
- Uwa偶a艂, 偶e jest Bogiem.

Kobieto! Chcesz, 偶eby...

Kobieto! Chcesz, 偶eby tw贸j m膮偶 szybko wr贸ci艂 z pijanki z kolegami? Wy艣lij mu SMS-a o tre艣ci ''Bierz wino i przyje偶d偶aj, m贸j idiota wr贸ci jutro'' - a potem wy艂膮cz telefon.