#it
emu
psy
syn

Wpada facet do zakladu...

Wpada facet do zakladu fryzjerskiego i pyta:
- Kiedy m├│glby pan mnie ostrzyc?
Fryzjer rozglada sie po zakladzie, liczy czekajacych klient├│w i m├│wi:
- Najwczesniej za dwie godziny.
Klient wychodzi.
Na drugi dzien ponownie pojawia sie ten sam facet.
Zaglada do zakladu i pyta:
- Kiedy najwczesniej m├│glbym sie ostrzyc?
Fryzjer kalkuluje, przelicza czekajacych klient├│w i odpowiada:
- Nie wczesniej niz za trzy godziny.
Facet znika.
Tydzien p├│zniej sytuacja sie powtarza.
Zaniepokojony fryzjer prosi kolege:
- Romek, idz za nim i zobacz, co to za jeden i gdzie poszedl?
Po 10 minutach wraca Roman, smiejac sie do rozpuku.
Fryzjer pyta:
- I co, gdzie poszedl?
- Do twojej zony.

M─ů┼╝ wr├│ci┼é wcze┼Ťniej...

M─ů┼╝ wr├│ci┼é wcze┼Ťniej z delegacji.
Zobaczy┼é, ┼╝e spod ko┼édry ich ma┼é┼╝e┼äskiego ┼éo┼╝a wystaj─ů 4 nogi.
Zdenerwowa┼é si─Ö bardzo, chwyci┼é gruby kij i wali┼é w le┼╝─ůcych ile wlezie.
Zmęczony poszedł do kuchni, a tam wita go żona:
- Witaj, misiu, przyjechali twoi rodzice, po┼éo┼╝yli si─Ö w naszym ┼é├│┼╝ku, ju┼╝ si─Ö z nimi przywita┼ée┼Ť?

F─ůfara wybra┼é si─Ö w delegacj─Ö....

F─ůfara wybra┼é si─Ö w delegacj─Ö. Gdy tylko wyszed┼é z mieszkania, zaraz do ┼╝ony przyszed┼é kochanek. Nagle m─ů┼╝ wraca. F─ůfarowa chowa amanta i modli si─Ö, ┼╝eby zdrada si─Ö nie wyda┼éa. Wtem rozlega si─Ö g┼éos z nieba:
- Twoja zdrada si─Ö nie wyda, ale za par─Ö lat si─Ö utopisz.
M─ů┼╝ wr├│ci┼é tylko po portefl, niczego nie zauwa┼╝y┼é i pojecha┼é w delegacj─Ö.
Min─Ö┼éo pi─Ö─ç lat. F─ůfarowa w jakim┼Ť konkursie wygra┼éa rejs po morzu. Zapomnia┼éa o przestrodze i wybra┼éa si─Ö w podr├│┼╝ wielkim statkiem pasa┼╝erskim. Nagle zerwa┼é si─Ö straszny sztorm. F─ůfarowa przypomnia┼éa sobie o przestrodze i modli si─Ö:
- Bo┼╝e, przecie┼╝ z mojego powodu nie utopisz tysi─ůca ludzi!
Na to B├│g:
- Pięć lat trwało, zanim was, grzesznice, zebrałem w jedno miejsce!

Wina za rozpad małżeństwa...

Wina za rozpad małżeństwa zawsze jest po 2 stronach:
┼╝ony i te┼Ťciowej

Para zakochanych spaceruje...

Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, poca┼éuj mnie jak Romeo pi─Ökn─ů Juli─Ö!
- To znaczy?
- Hmm, a mo┼╝e przytul jak Abelard swa Heloiz─Ö...
- Czyli jak?
- Jak?! Jak?! Srak! Czyta┼ée┼Ť k***a co┼Ť w ┼╝yciu?
- Tak! Nasz─ů Szkap─Ö. Ugry┼║─ç ci─Ö w pup─Ö ??

Na polowaniu....

Na polowaniu.
- Uwa┼╝aj!
- Co się stało?!
- Przed chwil─ů wpakowa┼ée┼Ť mojej ┼╝onie ca┼éy ┼éadunek ┼Ťrutu w d..─Ö!
- Och, przepraszam... Ale, o tam, prosz─Ö, stoi moja ┼╝ona!

Wraca m─ů┼╝ z pracy do...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Facet trafił do więzienia...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Jedzie facet z bab─ů z...

Jedzie facet z bab─ů z pola furmank─ů. Nagle rozp─Öta┼éa si─Ö straszna burza. Strzeli┼é piorun 200 metr├│w od furmanki. Facet podnosi palec do g├│ry i m├│wi:
- Nooooooooooooo...
Strzelił drugi piorun 100 metrów od furmanki. Facet podnosi palec do góry:
- Nooooo...
Strzeli┼é trzeci piorun, kt├│ry trafi┼é w bab─Ö jad─ůc─ů na furmance. Baba umiera. Facet podnosi palec i wo┼éa:
- No.

Wraca Icek z pogrzebu ┼╝ony...

Wraca Icek z pogrzebu ┼╝ony
- Icek i jak si─Ö czujesz?!
- Wyobraź sobie, że ten mały spacerek całkiem nieźle mi zrobił