#it
emu
psy
syn

Wraca Jasio ze szkoły....

Wraca Jasio ze szkoły. Ojciec, dresiarz, postanowił zagaić intelektualnie do syna:
- No i co tam w szkole?
- Nie dobrze tato, 5 pałek dostałem.
- No Jasiu, b─Ödzie wpi*****.
- Wiem tato, mam ju┼╝ adresy.

Oficer rosyjski ma za...

Oficer rosyjski ma za zadanie wyt┼éumaczy─ç ┼╝o┼énierzom zniszczenia wywo┼éane przez bomb─Ö atomow─ů. Zaczyna tak:
- ┼╗o┼énierze! Wyobra┼║cie sobie dwadzie┼Ťcia... nie, pi─Ö─çdziesi─ůt... nie, sto skrzynek w├│dki, kt├│rych nie ma kto wypi─ç.

Pani pyta Jasia:...

Pani pyta Jasia:
- Gdzie jest Kowalski?
- Zachorowa┼é na niestrawno┼Ť─ç zaraz po tym, kiedy pani zada┼éa prac─Ö domow─ů.

Małżeństwo wybrało się...

Małżeństwo wybrało się na wczasy. Po drodze zatrzymali się na noc w hotelu.
Rano poprosili o rachunek za dob─Ö hotelow─ů. Ku ich zdziwieniu zobaczyli, ┼╝e rachunek opiewa na zawrotn─ů sum─Ö 3000 z┼é.
- Dlaczego tak du┼╝o? Przecie┼╝ sp─Ödzili┼Ťmy tu tylko kilka godzin! - pyta m─ů┼╝.
- To jest standardowa stawka za nocleg - odpowiada recepcjonista.
Ma┼é┼╝e┼ästwo za┼╝─ůda┼éo spotkania z dyrektorem, kt├│ry spokojnie wys┼éucha┼é za┼╝ale┼ä i stwierdzi┼é:
- Prosz─Ö pa┼ästwa, prowadzimy luksusowy hotel, jest on wyposa┼╝ony w kilka basen├│w, wielk─ů sal─Ö konferencyjn─ů, saun─Ö i solarium. Wszystko to by┼éo do pa┼ästwa dyspozycji.
- Ale my z tego nie skorzystali┼Ťmy!
- Ale mogli państwo! I za to trzeba zapłacić.
M─Ö┼╝czyzna wyci─ůga wreszcie z portfela 300 z┼éotych i wr─Öcza dyrektorowi.
- Przepraszam, ale tu jest tylko 300 zł.
- Zgadza si─Ö.
- Obci─ů┼╝y┼éem pa┼ästwa rachunkiem opiewaj─ůcym na 3000 z┼é.
- Pozosta┼ée 2700 z┼é to rachunek dla pana za przespanie si─Ö z moj─ů ┼╝on─ů - m├│wi m─Ö┼╝czyzna.
- Ale ja nie spa┼éem z pana ┼╝on─ů! - krzyczy dyrektor.
- Cóż, była do pana dyspozycji.

Chorobliwie nie┼Ťmia┼éy...

Chorobliwie nie┼Ťmia┼éy ch┼éopak dostrzeg┼é przy barze pi─Ökn─ů dziewczyn─Ö. Przez godzin─Ö zbiera┼é si─Ö, wreszcie podszed┼é do niej i zapyta┼é cicho:
- Czy mo┼╝emy chwil─Ö porozmawia─ç?
Dziewczyna popatrzyła na niego i wrzasnęła:
- Nie! Chc─Ö si─Ö z Tob─ů przespa─ç!!!
Wszyscy w knajpie zamilkli i zacz─Öli im si─Ö przygl─ůda─ç. Przera┼╝ony ch┼éopak wr├│ci┼é chy┼ékiem do stolika. Po chwili dziewczyna podchodzi do niego i przeprasza:
- Jestem studentk─ů psychologii i badam jak ludzie zachowuj─ů si─Ö w k┼éopotliwych sytuacjach.
Na to chłopak ile sił w płucach:
- Dwie st├│wy Ci wystarcz─ů?!!!

Siedzi żyd na kupce popiołu,...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Jedzie c├│rka i matka...

Jedzie c├│rka i matka na rowerze c├│rka na baga┼╝niku, a matka na baga┼╝niku.
Nagle piorun strzela dwa metry obok matki.
Przechodzień mówi:
- O MÓJ BOŻE
Jad─ů dalej za chwile strzela jeszcze raz piorun tym razem jeden metr od matki.
Przechodzień mówi:
- O MÓJ BOŻE
Za trzecim razem piorun trafił matkę. Przechodzień mówi:
- O MÓJ BOŻE MYŚLAŁEM, ŻE JĄ NIE TRAFI

Karol was kocha......

Karol was kocha...
Karol was słucha...
Karol was wszystkich w nocy...

80-latkowi dowalono 25...

80-latkowi dowalono 25 lat wi─Özienia. Ten stwierdza:
- Wysoki s─ůdzie, dzi─Ökuj─Ö za zaufanie pok┼éadane w moim stanie zdrowia i postaram si─Ö nie zawie┼Ť─ç

Otwieraj─ůc nowe centrum...

Otwieraj─ůc nowe centrum handlowe pewien biznesmen otrzyma┼é wi─ůzank─Ö kwiat├│w. Zastanowi┼éa go zawarto┼Ť─ç do┼é─ůczonego bileciku:
"B─Ödzie nam ciebie brakowa─ç - koledzy".
Kiedy pr├│bowa┼é odgadn─ů─ç od kogo mog─ů pochodzi─ç te kwiaty zadzwoni┼é telefon. By┼éa to kwiaciarka, kt├│ra przeprasza┼éa, ze przes┼éa┼éa niew┼éa┼Ťciwa wi─ůzank─Ö.
- Och, nie ma za co - powiedzia┼é w┼éa┼Ťciciel supermarketu. - Jestem biznesmenem, wiec wiem, ┼╝e takie rzeczy si─Ö zdarzaj─ů.
- No tak, - doda┼éa kwiaciarka - ale pa┼äska wi─ůzanka w wyniku tej pomy┼éki zosta┼éa wys┼éana na pogrzeb.
- Ciekawe... A co było napisane na bileciku? - zapytał przedsiębiorca.
- "Gratulacje z powodu nowej lokalizacji".