#it
emu
psy
syn

Wysoko w powietrzu spotykaj─ů...

Wysoko w powietrzu spotykaj─ů si─Ö dwa p┼éatki ┼Ťniegu. Pierwszy pyta:
- Gdzie lecisz?
- Lec─Ö w Tatry, na skoczni─Ö narciarsk─ů.
- A ja na autostrad─Ö, zrobi─Ö jaki┼Ť
karambol samochodowy!

Bar, zdołowani faceci...

Bar, zdo┼éowani faceci siedz─ů przy ladzie i pij─ů by zabi─ç smutki. Jedni zalani, drudzy dopiero ich goni─ů. Wszystko tchnie upadkiem i rezygnacj─ů.
Naraz wpada jaki┼Ť m┼éody, przystojny facet. Zamawia setk─Ö i wychyla j─ů dyszkiem.
- Panowie- krzyczy na ca┼é─ů knajp─Ö- kocham i jestem kochany!
- Pogratulowa─ç- zgry┼║liwie odpowiada barman.
- Panie nie ma czego... to s─ů dwie r├│┼╝ne kobiety.

Jaki┼Ť czas temu w teatrze...

Jaki┼Ť czas temu w teatrze w Cz─Östochowie grali takie kiepskie sztuki, ┼╝e aktorzy zmuszeni byli wyst─Öpowa─ç na scenie w liczbie co najmniej trzech, aby w razie zatargu z publiczno┼Ťci─ů, mie─ç przewag─Ö liczebn─ů.

Rozmawia dw├│ch go┼Ťci...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Pijaczek zakręcił się...

Pijaczek zakręcił się przypadkiem na cmentarzu.
Zauwa┼╝y┼é grabarza, zaj─Ötego swoj─ů praca i postanowi┼é go dla ┼╝artu przestraszy─ç.
Podszed┼é do niego od tylu i wrzasn─ů┼é:
- BUUUUAAA!
Grabarz ani drgn─ů┼é, nawet si─Ö nie odwr├│ci┼é i kontynuowa┼é swoj─ů prac─Ö.
Pijaczek zniesmaczony nieudanym ┼╝artem odchodzi.
Kiedy wychodzi poza teren cmentarza, nagle dostaje ┼éopat─ů w ┼éeb i pada na ziemi─Ö nieprzytomny.
Pochyla si─Ö nad nim grabarz i gro┼╝─ůc palcem m├│wi:
- Straszymy, biegamy, skaczemy, bawimy si─Ö ... ale za bram─Ö nie wychodzimy!

Wrócił żołnierz z Czeczenii....

Wr├│ci┼é ┼╝o┼énierz z Czeczenii. W domu ┼Ťwi─Öto! ┼╗ona szczebiocze z rado┼Ťci, te┼Ťciowa do sto┼éu ci─ůgnie, w├│dki nalewa, te┼Ť─ç pogada─ç chce...
Siedz─ů godzin─Ö, dwie, trzy... ┼╗ona ju┼╝ si─Ö zm─Öczy┼éa, posz┼éa zaj─ů─ç si─Ö dzie─çmi. Te┼Ťciowa daj─ůc wyra┼║ne sygna┼éy, ┼╝e do┼Ť─ç ju┼╝ wypitki, ┼╝e trzeba umiar zna─ç i godno┼Ť─ç zachowa─ç, te┼╝ gdzie┼Ť znikn─Ö┼éa. Tylko te┼Ť─ç dalej ci─ůgnie z zi─Öciem wojenne wspominki:
- Ja, jak wraca┼éem z wojny, to karabin niemiecki sobie przywioz┼éem na pami─ůtk─Ö, a ty co?
- A ja przywiozłem "Muchę".
- Co to za dynks?
┼╗o┼énierz wyci─ůga miotacz granat├│w. Na co te┼Ť─ç wyra┼║nie zainteresowany:
- Och, ty! Co to za ustrojstwo? Jak to strzela?
- Chod┼║, zobaczysz.
Otworzyli okno, wystawili miotacz. Ale ┼╝o┼énierz wyra┼║nie si─Ö oci─ůga:
- Tak to nie b─Ödzie ciekawie. Trzeba by jaki┼Ť cel mie─ç.
- Tak, przecie┼╝ tam nasza wyg├│dka stoi! Wyobra┼║ sobie, ┼╝e to czecze┼äscy partyzanci na UAZ-ie jad─ů!
- Dobra!
Wycelowa┼é - i jak nie huknie! S┼éawojka w drobny mak! Te┼Ť─ç - zachwycony! ┼╗ona wystraszona zbieg┼éa do pokoju, rozejrza┼éa si─Ö i pyta:
- A mama gdzie?
Na co te┼Ť─ç:
- Ostatnio widziałem, jak z czeczeńskimi partyzantami na UAZ-ie jechała...

Na imprezie s─ů trzy kredki...

Na imprezie s─ů trzy kredki i trzy o┼é├│wki. Po tygodniu czasu jedna kredka m├│wi do drugiej:
- jestem w ci─ů┼╝y!!
Na to kredka:
- A z kt├│rym?
Kredka:
- Jak to z kt├│rym, z tym bez gumki.

ÔÇó Kiedy┼Ť dw├│ch z┼éoczy┼äc├│w...

ÔÇó Kiedy┼Ť dw├│ch z┼éoczy┼äc├│w chcia┼éo uciec Chuckowi Norrisowi. Jeden pobieg┼é w prawo, drugi w lewo, a Chuck pobieg┼é za nimi.

- Halo, Gryzelda? Mog─Ö...

- Halo, Gryzelda? Mog─Ö u Ciebie dzi┼Ť przenocowa─ç? Zgubi┼éem klucze...
- OK, ale mam okres.
- ...i w┼éa┼Ťnie je znalaz┼éem...

- Mamo, tato, od dłuższego...

- Mamo, tato, od d┼éu┼╝szego czasu nie wiedzia┼éam jak wam to powiedzie─ç, nie zbyt komfortowo czuj─Ö si─Ö w swoim ciele. Wiem, ┼╝e chcieli┼Ťcie mie─ç syna, a ja wiem, ┼╝e powinnam urodzi─ç si─Ö m─Ö┼╝czyzn─ů. Dlatego pragn─Ö wam powiedzie─ç, ┼╝e jestem w trakcie stosowania terapii hormonalnej i ju┼╝ niebawem poddam si─Ö operacji zmiany p┼éci.
- Jaja sobie robisz!?