emu
psy
syn

XVIII wiek. Dw贸ch przyjaci贸艂,...

XVIII wiek. Dw贸ch przyjaci贸艂, by艂ych pirat贸w (jeden z drewnian膮 nog膮), dla oszcz臋dno艣ci utrzymywa艂o wsp贸lnie jedn膮 kochank臋. Po pewnym czasie okaza艂o si臋, 偶e kobiecina jest w ci膮偶y.
Test贸w na ojcostwo nie by艂o, ale przecie偶 wypada艂oby, 偶eby tylko jeden 艂o偶y艂 na dziecko. Usiedli przy flaszce rumu, by rzecz przedyskutowa膰. Kiedy ju偶 przedyskutowali trzeci膮 flaszk臋, kulawego ol艣ni艂o:
- S艂uchaj, John, sprawa prosta! Poczekajmy, a偶 si臋 dziecko urodzi. Jak b臋dzie mia艂o drewnian膮 nog臋, to moje!

Facet siedzi w barze,...

Facet siedzi w barze, podchodzi do niego nieznajomy i pyta:
- Gdyby艣 obudzi艂 si臋 w lesie z podrapanym i wysmarowanym wazelin膮 ty艂kiem, powiedzia艂by艣 komu艣?
- Ale偶 nie - odpowiada facet.
Nieznajomy dalej pyta:
- Gdyby艣 zauwa偶y艂, 偶e masz w swoim ty艂ku zu偶yt膮 prezerwatyw臋, powiedzia艂by艣 komu艣?
- Jasne, 偶e nie - odpowiada facet.
- Chcesz jecha膰 na kemping? - pyta si臋 nieznajomy

Chodzi facet woko艂o s艂upa...

Chodzi facet woko艂o s艂upa z og艂oszeniami i plakatami, zrobi艂 tak par臋 k贸艂ek wok贸艂 s艂upa i nagle zacz膮艂 uderza膰 r臋koma w s艂up i krzycze膰:
-LUDZIE ZAMUROWALI MNIE

Do ksi臋garni wchodzi...

Do ksi臋garni wchodzi kobieta w 偶a艂obie, trzymaj膮c w r臋ku ksi膮偶k臋 鈥濭rzyby wok贸艂 nas鈥. Ksi臋garz 艣ciska jej r臋k臋:
- Szczere wyrazy wsp贸艂czucia, wydawnictwo ju偶 poprawi艂o te b艂臋dy!

Pewna rodzinka z Zag艂臋bia...

Pewna rodzinka z Zag艂臋bia (D膮browskiego, czego skrajnym przyk艂adem jest Sosnowiec) przeprowadzi艂a si臋 na 艢l膮sk. Ch艂opaczek by艂 nieszcz臋艣liwy bardzo, bo go koledzy przezywali "gorolem". W ko艅cu wymy艣li艂, 偶e on nie chce by膰 Gorol, tylko b臋dzie od dzisiaj Hanysem. Od razu pobieg艂 pochwali膰 si臋 mamie.
- Mamo! Ja nie jestem ju偶 gorolem, ja jestem Hanysem!
- Dobrze syneczku, ale porozmawiaj o tym z tat膮, bo mi si臋 obiad przypali.
Pobieg艂 wi臋c do taty z tym samym tekstem i tata te偶 go zby艂. Usiad艂 wi臋c w k膮cie i powiedzia艂 sobie:
- Dopiero 5 minut jest 偶ech Hanysem, a ju偶 mie te Gorole wkur.j膮!

S艂o艅 i mr贸wka bawi膮 si臋...

S艂o艅 i mr贸wka bawi膮 si臋 w chowanego.Po jakim艣 czasie s艂o艅 zacz膮艂 szuka膰 mr贸wki.
Szuka艂 i nie m贸g艂 jej znale藕膰.W ko艅cu si臋 w艣ciek艂 i m贸wi:
-Wiesz co mr贸wka mam Ci臋 w d***e!
-Sk膮d wiedzia艂e艣?!

Panie doktorze - 偶ali...

Panie doktorze - 偶ali si臋 m艂ody, przystojny, m臋偶czyzna
- Mam ju偶 wszystko, co normalnemu cz艂owiekowi jest potrzebne do 偶ycia. Zbudowa艂em pi臋kny dom, mam kochaj膮c膮 偶on臋, tr贸jk臋 dzieci, dobrze prosperuj膮c膮 firm臋. Jedyne, czego mi brakuje, to silne emocje. Potrzebuj臋 ci膮gle du偶ej dawki adrenaliny, bo nie mog臋 normalnie funkcjonowa膰. Pr贸bowa艂em ju偶 i skok贸w spadochronowych, i nurkowania w g艂臋binach i nawet wybra艂em si臋 samotnie do d偶ungli. Wszystko za ma艂o.
- Niech pan znajdzie sobie kochank臋 - proponuje lekarz
- Mam ju偶 trzy kochanki.
- No to niech pan o nich powie 偶onie.

Trzej kr贸lowie przybyli...

Trzej kr贸lowie przybyli do stajenki. Przy wej艣ciu jeden z nich potkn膮艂 si臋 na progu i uderzy艂 g艂ow膮 o framug臋, a偶 mu korona spad艂a. Z艂apa艂 si臋 za g艂ow臋 i j臋kn膮艂 z b贸lu:
- O, Jezu...
- Widzisz - m贸wi na to Maria do J贸zefa - i to jest bardzo dobre imi臋, a nie jaki艣 tam Stefan...

Adwokat wygra艂 dla biznesmena...

Adwokat wygra艂 dla biznesmena bardzo trudny proces. Wysy艂a mu SMSa:
- Prawda zwyci臋偶y艂a.
Biznesmen natychmiast odpowiedzia艂:
- Prosz臋 wnie艣膰 apelacj臋!