Zatrzymuje gliniarz samoch贸d....

Zatrzymuje gliniarz samoch贸d. Ze 艣rodka wytacza si臋 kierowca. Gliniarz do niego:
- Panie, pan jeste艣 pijany!
- A takiego, nie jestem!
- Chuchnij pan!
- {chuuuuuch}
- No faktycznie, nie czu膰... Ale zastosujemy technik臋. Dmuchaj pan w alkomat!
- {dmuuuuch}
- 0,0... No nie dam panu mandatu, ale powiedz pan, tak szczerze - jak?
- Koledzy podpowiedzieli... Trzeba sobie zrobi膰 lewatywk臋.
- Panie, b艂agam, nie rozpowiadaj pan tego, bo jeszcze szefostwo ka偶e nam, by zatrzymanym kierowcom d*py obw膮chiwa膰!

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje samoch贸d:
- O co chodzi? - dziwi si臋 kierowca. - Przecie偶 nie jecha艂em za szybko.
- Mo偶e mi pan to udowodni膰? - pyta funkcjonariusz.
- Tak, jad臋 po te艣ciow膮 na dworzec.
- Mo偶e pan jecha膰, to wystarczaj膮cy dow贸d..

Co by si臋 sta艂o, gdyby...

Co by si臋 sta艂o, gdyby wszystkich polskich policjant贸w wys艂a膰 do Ameryki?
- Podnios艂aby si臋 艣redni poziom inteligencji i tu, i tam.

Pewien m臋偶czyzna przyszed艂...

Pewien m臋偶czyzna przyszed艂 na policj臋 i nalega艂 na rozmow臋 z w艂amywaczem, kt贸ry dzie艅 wcze艣niej obrabowa艂 jego dom.
- Ale偶 my doskonale sobie z nim dajemy rad臋, ju偶 wskaza艂 miejsce ukrycia 艂upu - powstrzymuje go policjant
- Ale mi nie o to chodzi... ja tylko chc臋 go zapyta膰 jak on wszed艂 do mojego domu nie budz膮c mojej 偶ony... mi si臋 to nie uda艂o ani razu w ci膮gu 15-stu lat...

Dw贸ch m臋偶czyzn bije si臋...

Dw贸ch m臋偶czyzn bije si臋 na ulicy.
Tej sytuacji przygl膮da si臋 ma艂e dziecko, po chwili przychodzi funkcjonariusz i pyta si臋 dziecka:
- kt贸ry z nich to Tw贸j tata?
- w艂a艣nie o to si臋 bij膮.

Kolega pyta koleg臋:...

Kolega pyta koleg臋:
-Jak my艣lisz, kt贸rzy kierowcy s膮 najbardziej uprzejmi?
-Policja, bo cz臋sto zaprasza do samochodu.

Na dworcu PKP policjant...

Na dworcu PKP policjant podchodzi do kasy i prosi o bilet do Koluszek:
- Normalny? - pyta kasjerka.
- A co, wygl膮dam na idiot臋?

Policja ca艂y czas tr膮bi,...

Policja ca艂y czas tr膮bi, 偶e znalaz艂a ca艂kowicie spalone cia艂o z ma艂ym fiutkiem. Daj zna膰, 偶e 偶yjesz, bo si臋 niepokoje!

Jedzie wypasiony Mercedes...

Jedzie wypasiony Mercedes na pruszkowskich numerach. W 艣rodku czterech 艂ysych, w baga偶niku biznesmen. Go艣膰 w baga偶niku trz臋sie si臋 ze strachu, a偶 popu艣ci艂 troch臋 w spodnie. Nagle samoch贸d zatrzymuje si臋, otwiera si臋 klapa baga偶nika i facetowi ukazuje si臋 policjant. Biznesmen zbola艂ym g艂osem:
- O Bo偶e! Jak si臋 ciesz臋, 偶e pana widz臋!
- Z czego si臋, k***a, cieszysz?! Posu艅 si臋!

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje w krzakach sraj膮cego m臋偶czyzn臋 i m贸wi
- Prosz臋 pana tu nie wolno sra膰, p艂aci pan kar臋 w kwocie 5 z艂
- Ale ja mam tylko 10z艂
- To niech pan idzie rozmieni膰
Ch艂op wychodzi z krzak贸w i krzyczy:
- Eee, Zdzisiek cho膰 si臋 wysra膰 ja stawiam!