Zatrzymuje gliniarz samoch贸d....

Zatrzymuje gliniarz samoch贸d. Ze 艣rodka wytacza si臋 kierowca. Gliniarz do niego:
- Panie, pan jeste艣 pijany!
- A takiego, nie jestem!
- Chuchnij pan!
- {chuuuuuch}
- No faktycznie, nie czu膰... Ale zastosujemy technik臋. Dmuchaj pan w alkomat!
- {dmuuuuch}
- 0,0... No nie dam panu mandatu, ale powiedz pan, tak szczerze - jak?
- Koledzy podpowiedzieli... Trzeba sobie zrobi膰 lewatywk臋.
- Panie, b艂agam, nie rozpowiadaj pan tego, bo jeszcze szefostwo ka偶e nam, by zatrzymanym kierowcom d*py obw膮chiwa膰!

M艂ody biznesmen mknie...

M艂ody biznesmen mknie swoim nowiutkim porsche. Nagle we wstecznym lusterku dostrzega migaj膮ce niebieskie 艣wiate艂ko. Niewiele my艣l膮c, wciska peda艂 gazu. Niestety, samoch贸d policyjny nie daje za wygran膮. Wreszcie biznesmen zatrzymuje si臋 na poboczu.
Podchodzi policjant, ogl膮da prawo jazdy kierowcy i m贸wi:
- Mam za sob膮 d艂ugi dzie艅, jestem zm臋czony i g艂odny. Je艣li znajdzie pan jakie艣 dobre wyt艂umaczenie, puszcz臋 pana wolno.
- No bo... - kombinuje biznesmen. - W zesz艂ym tygodniu 偶ona zostawi艂a mnie dla policjanta. Ba艂em si臋, 偶e chcecie mi j膮 odda膰.
- 呕ycz臋 mi艂ego weekendu - salutuje policjant.

Turysta jedzie samochodem...

Turysta jedzie samochodem przez Rosj臋, grzeje ile droga pozwala, nagle zatrzymuje go drog贸wka.
-No, nie艂adnie panie kierowco, nie艂adnie, dwukrotne przekroczenie pr臋dko艣ci,
musicie napisa膰 pisemne usprawiedliwienie....
-Ale jak to? To nie mandat?
-Nie, nie, usprawiedliwienie. Pisemne. Po rosyjsku.
-Ale ja nie znam Rosyjskiego!
-No to si臋 musicie nauczy膰.
Go艣膰 wzi膮艂 20$, w艂o偶y艂 w prawo jazdy i poda艂 policjantowi. Policjant wzi膮艂,
otworzy艂 i m贸wi:
-I wy nie znacie rosyjskiego? A ju偶 p贸艂 usprawiedliwienia 偶e艣cie napisali...

USA. Za kierownic膮 samochodu...

USA. Za kierownic膮 samochodu g艂ucha staruszka, obok niej jej m膮偶. Zatrzymuje ich policjant:
- Przekroczy艂a pani pr臋dko艣膰.
Staruszka do m臋偶a:
- Co on m贸wi?!
- Przekroczy艂a艣 pr臋dko艣膰!!! - krzyczy jej do ucha m膮偶.
- Poprosz臋 o pani prawo jazdy - m贸wi policjant.
- Co on powiedzia艂?
- Daj mu swoje prawo jazdy!
Policjant bierze dokument.
- O! Jeste艣cie z Arkansas. By艂em tam kiedy艣, dawno temu. Mia艂em tam najgorszy seks w swoim 偶yciu.
- Co on m贸wi?
- Powiedzia艂, 偶e ci臋 zna!

Policjant przechodzi...

Policjant przechodzi ko艂o stawu w parku i dostrzega w wodzie cz艂owieka. -Czy pan wie 偶e w tym stawie nie mo偶na si臋 k膮pa膰?! -Ja si臋 nie k膮pi臋.Ja ton臋!!!!! -A,to przepraszam

Stoi dw贸ch gliniarzy...

Stoi dw贸ch gliniarzy z drog贸wki na czatach. Nie zatrzymuj膮c si臋 na wezwanie, min膮艂 ich z du偶膮 pr臋dko艣ci膮 samoch贸d. Jeden z gliniarzy krzyczy do drugiego:
- Na co czekasz?! Strzelaj!
[bach!]
- Nie we mnie, idioto! W ko艂a!!!
[bach! bach!]
- Ale nie nasze....

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje auto prowadzone przez staruszk臋.
- Przekroczy艂a pani sze艣膰dziesi膮tk臋!
- Ale偶 sk膮d. To ten kapelusz tak mnie postarza.

Dw贸ch policjant贸w zatrzymuje...

Dw贸ch policjant贸w zatrzymuje ksi臋dza jad膮cego na motorze z do艣膰 du偶ym baga偶em z ty艂u.
- Co ksi膮dz wiezie? - pyta jeden z policjant贸w.
- Bojler - odpowiada ksi膮dz.
Pytaj膮cy ci膮gnie swego koleg臋 na stron臋 i pyta szeptem:
- Co to jest bojler?
Na to drugi:
- To Ty powiniene艣 wiedzie膰, przecie偶 przez dwa lata by艂e艣 ministrantem.

Policjant spotyka na...

Policjant spotyka na ulicy pijanego i pyta go dok膮d idzie
- Do domu... hep... Wracam w艂a艣nie z zabawy sylwestrowej...
- Co mi tu pan za bajki opowiada? Przecie偶 sylwester by艂 przed trzema miesi膮cami.
Teraz mamy kwiecie艅...
- Wiem... hep... I w艂a艣nie dlatego si臋 艣piesz臋. Pewnie ju偶 moja 偶ona zacz臋艂a si臋 niepokoi膰...

Policja zorganizowa艂a...

Policja zorganizowa艂a konkurs "Bezpieczna jazda". Ten, kto w miejscu, gdzie postawiono ograniczenie pr臋dko艣ci przejedzie przepisowo mia艂 dosta膰 nagrod臋 1000 z艂. Policjanci stoj膮 w krzakach, mandaty si臋 sypi膮, a偶 wreszcie powoli nadje偶d偶a mercedes. Zatrzymuj膮 kierowc臋, salutuj膮 i m贸wi膮:
- Gratulujemy, jecha艂 pan z przepisow膮 pr臋dko艣ci膮. W nagrod臋 otrzymuje pan 1000 z艂. Co zrobi pan z tymi pieni臋dzmi?
Facet drapie si臋 po g艂owie i po chwili m贸wi:
- Wie pan, chyba wreszcie zrobi臋 kurs prawa jazdy.
Na to odzywa si臋 jego 偶ona:
- Niech panowie nie s艂uchaj膮, on zawsze takie bzdury gada po pijanemu...
Na to z tylnego siedzenia babcia:
- M贸wi艂am, 偶e kradzionym daleko nie zajedziemy!
Kto艣 puka z baga偶nika:
- Czy to ju偶 Berlin?