Zatrzymuje gliniarz samoch贸d....

Zatrzymuje gliniarz samoch贸d. Ze 艣rodka wytacza si臋 kierowca. Gliniarz do niego:
- Panie, pan jeste艣 pijany!
- A takiego, nie jestem!
- Chuchnij pan!
- {chuuuuuch}
- No faktycznie, nie czu膰... Ale zastosujemy technik臋. Dmuchaj pan w alkomat!
- {dmuuuuch}
- 0,0... No nie dam panu mandatu, ale powiedz pan, tak szczerze - jak?
- Koledzy podpowiedzieli... Trzeba sobie zrobi膰 lewatywk臋.
- Panie, b艂agam, nie rozpowiadaj pan tego, bo jeszcze szefostwo ka偶e nam, by zatrzymanym kierowcom d*py obw膮chiwa膰!

Do celi Saddama Husajna...

Do celi Saddama Husajna przychodzi stra偶nik:
- Mam dla Ciebie dwie wiadomo艣ci, jedn膮 dobr膮 a drug膮 z艂膮. Ta z艂a jest taka, 偶e
zostaniesz rozstrzelany!
- A ta dobra?
- B臋dzie strzela艂 Beckham!

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje dresiarza w beemce.
P: Dokumenciki prosz臋.
D: Nie mam dokumencik贸w.
P(u艣miechni臋ty): Aha, bez dokumencik贸w je藕dzimy?
D: Ale tu mam za艣wiadczenie o skradzeniu dokument贸w, mam jeszcze tydzie艅 na wyrobienie nowych...
Policjant sprawdza, piecz臋cie, podpisy wszystko si臋 zgadza ...obchodzi samoch贸d patrz膮c badawczo, u艣miecha si臋 szeroko i m贸wi:
P: No prosz臋 je藕dzimy auteczkiem na niemieckich numerach?
D: A tak, prosz臋 bardzo - mienie przesiedle艅cze, mam jeszcze dwa tygodnie na zarejestrowanie - podaje policjantowi dokument. Policjant sprawdza, piecz臋cie, podpisy wszystko si臋 zgadza ... Poirytowany ka偶e otworzy膰 baga偶nik. W baga偶niku trup.
P: A to co!?
D: A to wujek Rysiek, prosz臋 oto akt zgonu - podaje policjantowi dokument. Policjant sprawdza, piecz臋cie, podpisy wszystko si臋 zgadza ...
P(zbarania艂y): No akt zgonu w porz膮dku ale tak nie wolno przewozi膰 zwlok ...
D: Prosz臋, tu jest pozwolenie na transport zw艂ok, jutro pogrzeb w kaplicy 艢wi臋tego Jana w Krakowie - podaje policjantowi dokument.
Policjant sprawdza, piecz臋cie, podpisy wszystko si臋 zgadza ...
Zdesperowany zagl膮da do baga偶nika, zauwa偶a co艣 i pyta triumfalnie:
P: A dlaczego denat ma lok贸wk臋 elektryczn膮 w odbycie?!
Dresiarz podaje mu dokument:
D: Prosz臋 bardzo: Ostatnia Wola Wuja Ry艣ka...

Stoi policjant na skrzy偶owaniu...

Stoi policjant na skrzy偶owaniu i m贸wi:
- My艣l臋 wi臋c jestem
I znikn膮艂.

- Policja?! Z psychiatryka...

- Policja?! Z psychiatryka dzwoni臋. Pacjent nam spier*doli艂!
- Cechy szczeg贸lne?
- 艁ysy i w艂ochaty.
- 艁ysy i w艂ochaty?! Kurde, to nienormalne!
- Przecie偶 m贸wi臋, 偶e z psychiatryka dzwoni臋...

Drog贸wka zatrzymuje pirata....

Drog贸wka zatrzymuje pirata. Policjant podchodzi do kierowcy.
- Dzie艅 dobry przekroczy艂 pan dozwolon膮 pr臋dko艣膰 b臋d膮 punkciki i mandacik.
Na to kierowca:
- Panie policjancie. Niech pan nie pisze tego mandatu.
Policjant m贸wi do kolegi:
- Mieciu pisz!
- No bardzo prosz臋 po 50 z艂 na g艂ow臋 i zapomnimy o wszystkim - m贸wi kierowca.
Policjant nieust臋pliwie:
- Mieciu pisz!
- No dobra 100z艂 na g艂ow臋, ale nie pisze pan.
- Mieciu pisz!
Zdesperowany kierowca powtarza:
- No dobra 200z艂 na g艂ow臋, ale niech pan nie pisze.
- Mieciu pisz!
Na to zdenerwowany kierowca odpowiada:
- To ch** wam w dup臋!
Policjant:
- Mieciu nie pisz pan chce si臋 dogada膰.

W 艣rodku nocy patrol...

W 艣rodku nocy patrol policji zatrzymuje prostytutk臋. Po spisaniu personali贸w policjant pyta j膮 o zaw贸d.
- A tak chodz臋... Od latarni do latarni.
Policjant do kolegi:
- Wacek pisz "pogotowie energetyczne".

Egzamin w Wy偶szej szkole...

Egzamin w Wy偶szej szkole policyjnej w Warszawie:
- Jakiego koloru jest bia艂y maluch?
Policjant (kandydat) nie wie.
- No niech pan pomy艣li, jakiego koloru jest bia艂y maluch.
Po kilku minutach policjant si臋 u艣miecha i m贸wi:
- Bia艂y!!!
- Bardzo dobrze, wida膰, 偶e si臋 Pan du偶o uczy艂, a teraz drugie pytanie: Ile drzwi ma dwudrzwiowy samoch贸d ?
Policjan my艣li, my艣li, my艣li, i wo艂a uradowany :
- Bia艂y!!!

Idzie dziecko 7 letnie...

Idzie dziecko 7 letnie z ojcem a przed nimi idzie dw贸ch policjant贸w z psem.
Nagle ch艂opiec podchodzi do pieska i zagl膮da mu pod brzuch.
Policjant zdziwiony pyta:
- Co si臋 tak przygl膮dasz temu pieskowi?
- A bo tatu艣 powiedzia艂, 偶e idzie piesek z dwoma ch***mi.

Policjant zapisa艂 si臋...

Policjant zapisa艂 si臋 do biblioteki. Pierwsz膮 ksi膮偶k膮 jak膮 wypo偶yczy艂, by艂a ksi膮偶ka telefoniczna. Gdy j膮 oddawa艂, bibliotekarka zapyta艂a:
- I jak, spodoba艂a si臋 panu?
- C贸偶... Akcja mo偶e niezbyt szybka, ale ilu bohater贸w!