emu
psy
syn

Zenek z Kamil─ů czekali...

Zenek z Kamil─ů czekali z konsumpcj─ů do ┼Ťlubu. Potem przez trzy dni nie wychodzili z ┼é├│┼╝ka. Na czwarty dzie┼ä Zenek przerwa┼é sex na chwil─Ö i proponuje ┼╝onie:
- Mo┼╝e by┼Ťmy si─Ö przewietrzyli? Co powiesz na kr├│ciutki spacerek po ogrodzie?
- Dobra, to ty we┼║ prezerwatywy, ja poszukam jakiego┼Ť koca.

┼╗ona m├│wi do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona m├│wi do m─Ö┼╝a:
- Musimy kupi─ç now─ů szaf─Ö.
- Ale przecież ta stara jest całkiem dobra!
- Ale ma ju┼╝ wydeptane dno.

Podczas rozprawy rozwodowej...

Podczas rozprawy rozwodowej s─Ödzia pyta (jeszcze) ┼╝on─Ö:
- Co┼Ť jednak musia┼éo pani─ů w nim fascynowa─ç, skoro pani za niego wysz┼éa?
┼╗ona:
- Faktycznie, ale już to wydałam...

M─ů┼╝ i ┼╝ona ┼Ťwi─Ötuj─ů swoj─ů...

M─ů┼╝ i ┼╝ona ┼Ťwi─Ötuj─ů swoj─ů 50 rocznic─Ö ┼Ťlubu. W pewnym momencie m─ů┼╝ pyta ┼╝on─Ö:
- Powiedz mi kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradzi┼éa┼Ť?
- Prosz─Ö, nie pytaj mnie o takie rzeczy...
- Ale nalegam, powiedz mi prosz─Ö!
- No dobrze, zdradziłam Cię trzy razy.
- Trzy razy, jak to się stało?
- M─Ö┼╝u, czy pami─Ötasz jak 35 lat temu chcia┼ée┼Ť rozkr─Öci─ç sw├│j w┼éasny biznes i ┼╝aden bank nie chcia┼é udzieli─ç Ci kredytu? A pami─Ötasz jak sam prezes banku przyszed┼é do nas do domu pod Twoj─ů nieobecno┼Ť─ç i zatwierdzi┼é kredyt bez ┼╝adnych dodatkowych pyta┼ä?
- Och kochanie, zrobi┼éa┼Ť to dla mnie. Szanuj─Ö Ci─Ö jeszcze bardziej za to co zrobi┼éa┼Ť. Ale kiedy by┼é ten drugi raz?
- Pami─Ötasz dziesi─Ö─ç lat temu sytuacj─Ö kiedy mia┼ée┼Ť ten straszliwy atak serca i ┼╝aden z lekarzy nie chcia┼é si─Ö podj─ů─ç ryzykownej i skomplikowanej operacji? I wtedy ten jeden doktor zgodzi┼é si─Ö Ciebie operowa─ç i dzi─Öki temu do dzisiaj jeste┼Ť w tak dobrej kondycji.
- Moja najdro┼╝sza, nie mog─Ö wprost w to uwierzy─ç, ┼╝e zrobi┼éa┼Ť to dla mnie. Jestem Ci wdzi─Öczny. Ale powiedz mi jak to by┼éo tym trzecim razem.
- Czy pami─Ötasz t─Ö sytuacj─Ö kiedy kilka lat temu chcia┼ée┼Ť zosta─ç prezesem klubu golfowego i brakowa┼éo Ci 17 g┼éos├│w...

M─ů┼╝ z ┼╝on─ů jedz─ů zup─Ö,...

M─ů┼╝ z ┼╝on─ů jedz─ů zup─Ö, nagle ┼╝ona obla┼éa sobie bluzk─Ö i m├│wi:
- No nie! Wygl─ůdam jak ┼Ťwinia.
A m─ů┼╝ na to:
- No. I jeszcze zup─ů si─Ö obla┼éa┼Ť.

Mamoooo... czy wszystkie...

Mamoooo... czy wszystkie anio┼éy lataj─ů?
- Oczywi┼Ťcie, kochanie.
- A dlaczego pani Ola nie fruwa?
- Bo pani Ola to nasza pomoc domowa, a nie anioł.
- A, ja s┼éysza┼éam jak tatu┼Ť m├│wi┼é do niej "m├│j aniele".
- Tak!?? Chyba masz racj─Ö, zaraz zobaczysz jak pofrunie!!!!

Po małżeńskiej kłótni...

Po ma┼é┼╝e┼äskiej k┼é├│tni m─ů┼╝ k┼éad─ůc si─Ö do ┼é├│┼╝ka m├│wi do ┼╝ony:
- Dobranoc matko o┼Ťmiorga wrzeszcz─ůcych bachor├│w.
Na to ┼╝ona nie pozostaj─ůc d┼éu┼╝na odpowiada:
- Dobranoc ojcze jednego.

ROZMOWA...

ROZMOWA

M├│j szef dzwoni do swojej ┼╝ony z roboty:
- Cze┼Ť─ç kochanie, jeste┼Ť ju┼╝ w domu?
Chwila przerwy po czym zn├│w odzywa si─Ö szefunio:
- A to ja dzwonie na domowy?

M─ů┼╝, zapalony my┼Ťliwy...

M─ů┼╝, zapalony my┼Ťliwy wyrusza o 3.00 w nocy na polowanie opuszczaj─ůc ciep┼ée ┼é├│┼╝ko.
Wychodzi na dw├│r, a tu deszcz i zimno. Posta┼é chwil─Ö i rezygnuje z polowania. Wraca po cichu do domu, rozbiera si─Ö i wciska z powrotem pod ko┼édr─Ö tul─ůc si─Ö do ┼╝ony.
- Ju┼╝ jeste┼Ť kochanie? - mruczy ┼╝ona.
- Tak, bo paskudna pogoda- odpowiada m─ů┼╝.
- A ten mój idiota pojechał na polowanie.

Faceci rozmawiaj─ů przy...

Faceci rozmawiaj─ů przy herbatce w klubie seniora. Jeden nagle pyta:
- Mietek, a czy w tym tygodniu nie przypada wasza pi─Ö─çdziesi─ůta rocznica ┼Ťlubu?
- Owszem.
- I co planujesz?
- No... pami─Ötam, jak na dwudziest─ů pi─ůt─ů rocznic─Ö zawioz┼éem ┼╝on─Ö do Francji...
- Serio? A co zrobisz w t─Ö pi─Ö─çdziesi─ůt─ů?
- Hm... No mo┼╝e bym po ni─ů pojecha┼é...?