ZGUBA...

ZGUBA

Dwa tygodnie temu mieli艣my fabryczn膮 integracj臋.
W pi膮tek poszed艂 mail og贸lny po firmie od kolesia :
"Znalaz艂em po integracji m臋sk膮 obr膮czk臋. Je艣li kto艣 j膮 zgubi艂 - zapraszam po odbi贸r"
Komentarze moich koleg贸w :
- Eejj... A czemu on dopiero si臋 teraz obudzi艂 z t膮 obr膮czk膮 ? Dwa tygodnie przecie偶 ju偶 min臋艂y!
- Bo wczoraj jak si臋 k膮pa艂 to mu wypad艂a...

Szatnia na basenie. Na...

Szatnia na basenie. Na wieszakach wisz膮 ubrania. Nagle zaczyna dzwoni膰 telefon kom贸rkowy. Rozbieraj膮cy si臋 obok m臋偶czyzna odbiera telefon.
- Tak kochanie... ile kosztuje to futro?
- 5000? Troch臋 drogo, ale kup je sobie!
Po zako艅czeniu rozmowy facet bierze telefon, wchodzi na basen i wo艂a:
- Ch艂opaki czyj to telefon?

Widzia艂em dzi艣 kolesia...

Widzia艂em dzi艣 kolesia w autobusie. Mia艂 czadersk膮 koszulk臋 z jakim艣 zespo艂em. Nie mog艂em si臋 powstrzyma膰 i gapi艂em si臋 pr贸buj膮c odczyta膰 co to za zesp贸艂. W ko艅cu kole艣 si臋 odwr贸ci艂 do mnie, wrzasn膮艂 "czemu nie zrobisz sobie zdj臋cia palancie!" i wysiad艂 z autobusu. Kiedy szed艂 ulic膮 zobaczy艂em, ze nie ma jednej r臋ki. YAFUD

JAK SI臉 PAN NAZYWA?...

JAK SI臉 PAN NAZYWA?

Ot贸偶 kole偶anka by艂a sobie pewnego dnia na Jasnej G贸rze, na mszy z udzia艂em par m艂odych, kt贸re przyby艂y do Cz臋stochowy z pielgrzymk膮, by wzi膮膰 艣lub. Og贸lnie romantyzmu w tym zero, bo przez ca艂膮 kaplic臋 ustawiona by艂a kolejka kilkudziesi臋ciu biedak贸w i ich wybranek. Ksi膮dz podchodzi艂 do ka偶dej pary z osobna, z list膮 nazwisk itp., przeznacza艂 na jedn膮 5 minut i nast臋pna... Przy jednym panu pogubi艂 si臋 widocznie w kolejno艣ci nazwisk i by si臋 upewni膰, pyta zas艂aniaj膮c mikrofon:
[K]si膮dz - Jak si臋 Pan nazywa?
[P]an M艂ody (nachylaj膮c si臋 do mikrofonu powtarza) - Jak si臋 Pan nazywa.
[K] (ponownie zas艂aniaj膮c mikrofon, nie zwracaj膮c uwagi na 艣miechy w tle) - Nie, nie! Prosz臋 si臋 skupi膰... Jak si臋 PAN nazywa?
[P] - (鈥檅idny鈥 jeszcze bardziej zdenerwowany i sko艂owany) - PAN NAZYWA SI臉 JEZUS!
Podobno ksi膮dz zrobi艂 sobie przerw臋...

W dniu, w kt贸rym planowa艂em...

W dniu, w kt贸rym planowa艂em zabra膰 dziewczyn臋 do kina, potem na romantyczny spacer i na koniec na kolacj臋 z winem przy 艣wiecach, ta powiedzia艂a mi, 偶e jest w ci膮偶y, 偶e zbyt szybko nasz zwi膮zek si臋 rozwin膮艂 i musimy si臋 zastanowi膰, co dalej. Tak na marginesie: "pierwszy raz" z t膮 dziewczyn膮 planowa艂em mie膰 tego w艂a艣nie wieczoru. YAFUD

ID臉 ZOBACZY膯, CZY ROWER STOI...

ID臉 ZOBACZY膯, CZY ROWER STOI

Ma艂a impreza w sparta艅skich warunkach na dzia艂ce rekreacyjnej naszego znajomego. Rol臋 domku spe艂nia艂 stary barak, natomiast toaleta by艂a bardzo ekologiczna. Siedzimy, piwkujemy, panowie kulturalnie wychodz膮c w celach spe艂nienia potrzeby fizjologicznej m贸wili:
- Id臋 zobaczy膰 czy rower stoi...
W pewnym momencie siostra mojego eksia r贸wnie偶 zapragn臋艂a za艂atwi膰 potrzeb臋, wysz艂a, wraca i m贸wi:
- Ch艂opaki, ale ten rower to wam kto艣 ukrad艂, bo nic nie stoi...

PREZENT...

PREZENT

艢wie偶a historyjka opowiedziana przez znajom膮 pani膮 - babci臋.
Babci urodzi艂 si臋 w艂a艣nie trzeci wnuczek i na to konto zajmowa艂a si臋 dw贸jk膮 starszych (lat 5 i 3), 偶eby mama malucha dosz艂a do siebie po porodzie.
I tak si臋 zajmowa艂a, zajmowa艂a, a偶 postanowi艂a p贸j艣膰 z ch艂opakami na zakupy - pocieszki. w sklepie wymy艣li艂a, 偶e ch艂opcy kupi膮 po prezencie na nowego braciszka. I tak, jeden kupi艂 maskotk臋, a m艂odszy, trzyletni Jasiek gumowa kaczuszk臋 do k膮pieli.
Wracaj膮. Babcia zerka, a Ja艣 smutny czego艣.
- No, co tam Jasiu? Smutny jeste艣?
- Nie jestem smutny, babciu. Ja my艣l臋.
- Aaa... My艣lisz? O czym tak my艣lisz, syneczku? O mamusi? Ju偶 nied艂ugo pojedziesz.
- Ja my艣l臋 babciu - odpowiedzia艂 powa偶nie Ja艣. - Ze ta 偶贸艂ta kaczuszka do k膮pieli to jednak b臋dzie moja.

PROPOZYCJA...

PROPOZYCJA

Ugotowa艂am zup臋. Pomidorow膮. Na kurczaku, z warzywkami, a przecieru u偶y艂am prawdziwego polskiego. Kolega by艂. Pocz臋stowa艂am...
Zupa podana by艂a do picia w kubeczku. Jak wypi艂 trzeci kubek, zapyta艂am czy chce jeszcze. Odm贸wi艂, t艂umacz膮c, 偶e czuje si臋 winny, 偶e mnie tak z frykas贸w objada. Na co Anusia, nie my艣l膮c wiele odpowiedzia艂a:
- Pawe艂, jakbym Ci nie chcia艂a da膰, to bym Ci nie proponowa艂a...
Dopiero jak Pawe艂 sko艅czy艂 si臋 krztusi膰, to do mnie dotar艂o, co powiedzia艂am...

Zabra艂em swoj膮 babci臋...

Zabra艂em swoj膮 babci臋 na przeja偶d偶k臋 艣wie偶o zakupionym autem. W pewnym momencie babcia o艣wiadczy艂a, 偶e pilnie musi skorzysta膰 z toalety. Zanim dojechali艣my do najbli偶szej stacji benzynowej stwierdzi艂a, 偶e ju偶 jest za p贸藕no bo si臋 w艂a艣nie posika艂a. YAFUD

JAK BABA...

JAK BABA

Dzisiaj po nocnej zmianie, wpadam do sklepu, gdzie zazwyczaj robi臋 zakupy, wiadomo, 艣niadanko itp. Si艂膮 rzeczy jako sta艂y klient kojarz臋 Panie (one mnie te偶), co czasami owocuje mi艂膮 pogaw臋dk膮 nie tylko o tym, co mam w koszyku.
Dzisiejsza rozmowa by艂a jednak wyj膮tkowa.
Wy艂o偶y艂em na lad臋, co tam mia艂em, pani na kas臋 nabi艂a, kart臋 wzi臋艂a, 艣mig, przez terminal i w tym momencie ja:
- O kurcze mia艂em jeszcze co艣 kupi膰.
- To nie problem, zaraz wycofamy i nabijemy jeszcze raz (czy co艣 w ten dese艅).
- Niiie, no nie b臋d臋 robi艂 k艂opotu, dajmy spok贸j, mog艂em g艂upi, niem膮dry pomy艣le膰 wcze艣niej鈥(i na moje nieszcz臋艣cie pod nosem odruchowo mi si臋 wyrwa艂o):
- No jak Baba normalnie, jak baba.
Na co Pani:
- 呕e co prosz臋? Jak to jak baba?
Ohhho widz臋, 偶e le偶臋 i kwicz臋:
- To znaczy nieee, to tak tylko w przeno艣ni (m臋tnie si臋 t艂umacz臋).
Na co Pani, nachylaj膮c si臋 nad lad膮 w moim kierunku, z dziwnym u艣miechem:
- To ja ci jak nie baba powiem, 偶e w nocy okres dosta艂am i lepiej dla wszystkich b臋dzie, jak nikt od rana wk*rwia艂 mnie nie b臋dzie鈥
Wymi臋k艂em. Jak ja si臋 tam jutro poka偶臋?