#it
emu
hit
psy
syn

ZUS z pewno艣ci膮 jest...

ZUS z pewno艣ci膮 jest organizacj膮 przest臋pcz膮, ale nie mo偶na nazwa膰 jej zorganizowan膮.

Kochankowie w 艂贸偶ku,...

Kochankowie w 艂贸偶ku, a tu wraca m膮偶. 呕ona m贸wi do kochanka:
- Wy艂a藕 na balkon.
- Ale jest 20 stopni mrozu!
- Wy艂a藕 natychmiast!
Facet wylaz艂, a kochanka m贸wi:
- Skacz!
- Ale to jest przecie偶 12 pi臋tro. Zabij臋 si臋!
- Skacz, bo b臋dzie kaszana!
Facet skoczy艂, zabi艂 si臋... Le偶y mokra plama pod domem, a kochanka wychyla si臋 przez okno i wo艂a:
- I za dom! Spier**laj za dom!

- Masz podbite oko i...

- Masz podbite oko i spuchni臋t膮 twarz! Co si臋 sta艂o?
- Ech, nic! Tylko Wojtek wr贸ci艂 z podr贸偶y po艣lubnej, a jak wiesz, to ja pozna艂em go z obecn膮 偶on膮.

My艣li kobiet patrz膮cych...

My艣li kobiet patrz膮cych w sufit:
Kochanka: - Przyjdzie, czy nie przyjdzie?
Kurtyzana: - Zap艂aci, czy nie zap艂aci?
呕ona: - Pomaluje wreszcie ten cholerny sufit, czy nie pomaluje?

Samolot wystartowa艂 z...

Samolot wystartowa艂 z lotniska. Po osi膮gni臋ciu wymaganego pu艂apu, kapitan odzywa si臋 przez intercom:
- Panie i panowie, witam na pok艂adzie samolotu. Pogod臋 mamy dobr膮, niebo czyste, wi臋c zapowiada nam si臋 przyjemny lot. Prosz臋 usi膮艣膰, zrelaksowa膰 si臋 i... osz k***a... !!
Po chwili ciszy intercom odzywa si臋 znowu:
- Panie i panowie, najmocniej przepraszam je艣li przed chwil膮 pa艅stwa wystraszy艂em, ale w trakcie mojej wypowiedzi drugi pilot wyla艂 na mnie fili偶ank臋 gor膮cej kawy. Powinni艣cie pa艅stwo zobaczy膰 prz贸d moich spodni.
Na to odzywa si臋 jeden z pasa偶er贸w:
- To pewnie nic w por贸wnaniu z ty艂em moich...

Przylecia艂o dw贸ch kosmit贸w...

Przylecia艂o dw贸ch kosmit贸w na 艂膮k臋 i patrz膮 zwierze w 艂aty, spogl膮daj膮 do atlasu: Krowa pije wod臋 daje mleko. Wzi臋li j膮 nad strumie艅, jeden wsadzi艂 jej 艂eb do wody, a drugi nadstawia misk臋 od ty艂u. Po chwili wylatuje krowi placek wtedy ten z misk膮 m贸wi:
- Podnie艣 jej 艂eb wy偶ej, bo mu艂 z dna bierze.

- Panie doktorze, do...

- Panie doktorze, do niedawna nie mog艂em nic je艣膰, a teraz zjadam wszystko!
- 艢wietnie. A co ze stolcem?
- Te偶!

Samolot. Pasa偶erowie...

Samolot. Pasa偶erowie bawi膮 si臋,
pij膮 drinki, 艣piewaj膮, ta艅cz膮.
Pilot samolotu wo艂a do siebie stewardese:
- Prosz臋 uspokoi膰 pasa偶er贸w,
poniewa偶 samolot si臋 pali!
- Dobrze prosz臋 pana ju偶 id臋.
Stewaredesa do pasa偶er贸w:
- Prosz臋 pa艅stwa! Prosz臋 zasi膮艣膰 w fotelach,
zapi膮膰 pasy, poniewa偶 samolot si臋 pali i bedziemy l膮dowa膰 awaryjnie.
Nikt jednak nie s艂ucha stewardesy. Zawiedziona idzie do pilota i m贸wi:
- Panie pilocie, oni mnie wcale nie s艂uchaj膮. Nadal si臋 bawi膮 i 艣piewaj膮!
- To mo偶e niech pani przeka偶e im t臋 informacj臋 艣piewaj膮co?
Stewardesa idzie i 艣piewa:
- Samolot si臋 pali!
A wszyscy pasa偶erowie:
- Sialalalala!