psy
emu
#it
hit
fut
lek
syn

Kiedy miałem 6 lat zdechł...

Kiedy miałem 6 lat zdechł mój chomik. Byłem bardzo smutny z tego powodu. Wieczorem przyszedł do mojego pokoju ojciec, aby mnie pocieszyć.
-Synku śmierć nie jest straszna. To tak jakby zamknąć oczy, zasnąć i już się nie obudzić.
Po tym powiedział mi dobranoc i zgasił światło.

Myśliwy złapał zająca...

Myśliwy złapał zająca i zaniósł go do domu.
-Żono - powiedział - zabij go i przyrządź ze słoninką.
-Zwariowałeś, skąd wezmę słoninkę? - zdenerwowała się żona.
- To w takim razie zrób go z pieczarkami.
- Skąd mam wziąć pieczarki?
- Ale z buraczkami możesz zrobić.
- Gdzie dostanę buraki?
Wtedy myśliwy ze złością cisnął zająca przez okno. Zając otrzepał się i krzyknął:
- Niech żyje Polska Ludowa!

Wbiegłem do kościoła...

Wbiegłem do kościoła krzycząc "Zatrzymajcie tę ceremonię! Naprawdę ona kocha mnie, uprawialiśmy seks dziś rano!"
W tym momencie zdałem sobie sprawę, że pomyliłem kościoły.
Nie wiem nawet czyj to był pogrzeb.

Szef wzywa do siebie...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Regulamin Mistrzostw...

Regulamin Mistrzostw Świata 2014 dla kobiet
Obowiązuje 12.06-13.07
1. Kumple w tym czasie są jak rodzina.
2. Posiłki wydajemy przed /w przerwie/ po meczu.
3. 50% lodówki zarezerwowane na piwo.
4. Uzupełnianie lodówki w godzinach 03.00-16.00 5. "M jak Miłość" znika z programu tv
6. Zakaz pytania - "którzy to nasi?"
7. Zakaz pytania - "Po co oglądasz, jak nasi nie grają?"
8. Nielimitowane wyjścia do koleżanek i do mamusi
9. Zakaz ruchu między telewizorem i kanapą
10. Jeżeli usłyszysz swoje imię, znaczy to, że powinnaś: przynieść piwo, przekąskę lub baterie do pilota

- Sasza, a gdyby garnitur...

- Sasza, a gdyby garnitur kosztował tyle, co flaszka wódki, to co byś kupił - garnitur czy flaszkę?
- Jasne, że flaszkę. Na cholerę mi taki drogi garnitur?

KOLEJKI...

KOLEJKI

Głosowanie w lokalu wyborczym na warszawskich Kabatach. Ogólnie wiadomo - młode osiedla. Dużo młodych ludzi. Godziny popołudniowe. Moherów w lokalu niewiele. Trzy stanowiska wydają karty wyborcze. Przy dwóch pusto, a przy jednym wyjątkowo duża kolejka. Wchodzi młode małżeństwo z dzieciakiem około 7 lat i upewniwszy się gdzie mają stanąć stają na końcu tej długiej kolejki. Dzieciak lekko zniecierpliwiony pyta:
- Mamo, a dlaczego stoimy tu w kolejce, a nie tam gdzie jest mniej ludzi?
Zanim matka zdążyła odpowiedzieć ojciec peroruje:
- Bo tamta kolejka jest synku na Kaczora, a ta na Donalda!

Ogłoszenie znalezione...

Ogłoszenie znalezione w jednej z lokalnych gazet:

"Agencja modelek TopModels poszukuje ładnych dziewcząt w wieku 15-18 lat do promocji akcji Dziewczyny Na Politechniki. Umiejętność wykonania Zaciekawionego Spojrzenia mile widziana."

PRZYGOTOWANIE...

PRZYGOTOWANIE

W niedzielę, albo w tygodniu wieczorami, gramy sobie czasem z kolegami w siatkówkę. Na naszej wioseczce mamy do wyboru dwa boiska - jedno przyszkolne, pełnowymiarowe, na utwardzanym podłożu, a drugie mniejsze, na działce kumpla, dość prowizoryczne, ale z czymś na kształt piasku, gdzie gramy w plażówkę. I w zależności od tego czy jest nas mniej czy więcej, spotykamy się albo na jednym, albo na drugim. Dziś było nas mniej. Pierwszy raz od dość dawna, bowiem w wakacje zwykle jest kilku juniorów. Wybraliśmy więc boisko do plażówki, wszyscy już rozgrzewamy się, na bosaczka, w samych spodenkach. Wszyscy, oprócz jednego stałego gracza, który robił dziś do później i uprzedzał mnie rankiem, że jeżeli w ogóle się wyrobi, to zadzwoni do mnie, gdzie i o której gramy. Kumpel dzwoni. Mówię mu co i jak, po paru minutkach podjeżdża rowerkiem. Ubrany w czyściutkie, nowiutkie adidasy, białe skarpeteczki, spodeneczki i biała koszuleczka z krótkim rękawkiem. Zsiada i od razu woła:
- Kurcze, Paweł, mogłeś rankiem wspomnieć, że będziemy grali w plażówkę. Bym się mentalnie przygotował...
A drugi kumpel zza butelki z mineralką:
- Tak się teraz mówi na staropolskie "umył nogi"?

Młoda kobieta prowadzi...

Młoda kobieta prowadzi wózek z niemowlakiem. Spotyka dawno nie widzianą znajomą. Ta od razu zachwyca się dzidziusiem:
-Jaki śliczny bobas, podobny do twojego męża jak dwie krople wody!
Na to koleżanka:
-Hmm...ale to chora sąsiadka poprosiła mnie, żebym wyszła z jej dzieckiem na spacer...