#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

SIR...

SIR

Dziś rano byłem w spożywczym. Takie tam - codzienne zakupy na śniadanie.
Czekając na wędlinkę przyuważyłem żwawego starszego Pana (około 55 lat) przystrojonego w dresik, czapkę i nieogolony, przepity pysk.
Był bardzo głośny i odważnie komentował otaczającą go rzeczywistość.
A głos miał donośny...
Sprawiał wrażenie emerytowanego wojaka.
Przechodząc obok stoiska z wędlinami, rzucił od niechcenia (swoim tubalnym głosem) do Pani za ladą:
- I co tam dają?
- Nie dają nic - odparła zaspana Pani Sprzedawcowa.
Na to wyryczał z pełną mocą Pan Wojskowy:
- Nie dają nic... SIR, KU**A!

Wywiad z najstarszą parą...

Wywiad z najstarszą parą małżeńską w Polsce.
- Czemu państwo zawdzięczają swoją długowieczność i pożycie?
- A wie pan – strasznie lubimy się zabawić w ganianie.
- Ha, czyli mamy naoczny dowód, że sport to zdrowie...
- Nie, nie aż tak dokładnie panie redaktorze, my trochę inaczej, rano babka idzie gonić bimber i ja go szukam, a wieczorem odwrotnie ja gonię a babka szuka...

- Wowaczka, odmień przez...

- Wowaczka, odmień przez osoby czasownik "lizać!"
- Ja liżę, ty liżesz, on liże, my liżemy...
- Stój! Zapomniałeś powiedzieć, co robi ona!
- Ona ssie, Mario Iwanowno.

Co powinien wiedzieć...

Co powinien wiedzieć adiunkt?
W jakiej książce jest to, co powinien wiedzieć student.

15 rocznica ślubu. Wracając...

15 rocznica ślubu. Wracając z pracy kupiłem żonie wiązankę kwiatów.
Ona zdziwiona- O, pamiętałeś czy mama Ci przypomniała? Przecież Ty zawsze masz problemy z zapamiętywaniem ważnych dat!
Ja- Takich dat się nie zapomina. O rozbiorach Polski oraz napaści niemiec na nasz kraj tez pamiętam i również zawsze niosę wiązankę na pomnik Nieznanego Żołnierza.
Małżonka już dwa dni się do mnie nie odzywa.Wspaniały prezent.
Kocham Ją Biggrin

WEJŚCIÓWKI...

WEJŚCIÓWKI

Spędzałem niedzielę w Studio od 8 rano do końca. Moi współpracownicy mieli pojawiać się na 3 zmianach. Sęk w tym, że jak zwykle daliśmy d... i zabrakło identyfikatorów. Były 3 zmiany: od 9 do 15, od 15 do 20 i od 20 do końca. Na ostatnią zmianę miało przyjść najwięcej ludzi. Toteż ustaliliśmy, że Ci co wcześniej wychodzą, będą odprowadzani do wyjścia i tam zdadzą nam identyfikatory, coby je następnym przekazać.
Zbliżała się 20-ta. Odprowadziłem ekipę z 15-tej do wyjścia. Zabrałem ich identyfikatory i zawiesiłem se na szyi. Razem z kilkanaście ich było. Jak ktoś w Studio na Orkiestrze był to wie, że można spokojnie wejść do środka, ino dalej potem są kłopoty bo strażnicy nie zawsze chętnie wpuszczają. I słusznie. Zszedłem na dół. Pożegnałem się z ekipą z 15 i czekam na moich ludków. W pewnym momencie podchodzi do mnie jakiś starszy kolo z całą rodziną: szwagier, ciotka, stryj, babka, dziecków stado itd. itp. i pyta:
- Tyy, koleś! To po ile masz te wejściówki? Potrzebuję ze dwanaście. Ale swoją drogą k***a przeginacie... Jak za dawnych czasów w kinach na premierze! Znajdź se jakąś prawdziwą robotę, a nie na normalnych ludziach żerujesz!

Wraca facet z delegacji...

Wraca facet z delegacji i zastaje w domu klasyczną sytuację. Żona z kochankiem. Kochanek zrywa się z łóżka wpada do łazienki zdejmuje z wieszaka ręcznik i obwiązuje sobie nim biodra. W tym momencie rozwścieczony mąż wrzeszczy :
- Nieeeeeee !!!!!!!!!! - i wbiega za nim do łazienki
"Boże on go zabije" myśli żona i też rzuca się za nimi.
Patrzy, a tam mąż szarpie za ręcznik, którym owinął się kochanek i krzyczy:
- Ten jest do twarzy...

Córka do ojca:...

Córka do ojca:
- Tatusiu! Gdzie jest szmata?
- Poszła na zakupy, córciu.

Jasiu do nauczycielki:...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

- Jaka jest różnica między...

- Jaka jest różnica między teściową a coca-colą?
- Żadna to i to jest dobre jak jest zimne