psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

Na lekcji muzyki pani...

Na lekcji muzyki pani prosi Jasia, by zaśpiewał piosenkę. Jasiu śpiewa:
- Wlazł kotek na płotek... Pani mówi:
- Jasiu wyżej. Jasiu śpiewa: - Wlazł kotek na drzewo...
- Jasiu wyżej.
- Wlazł kotek na chmurkę...
- Jasiu wyżej. Jasiu mówi:
- Nie mogę, bo kotek spadnie!

Mała Ania mówi: ...

Mała Ania mówi:
- Mamusiu, pójdę do sklepu kupić zeszyt.
- Ani mi się waż! Taki deszcz leje, że żal psa wypędzić. Tata zaraz pójdzie i kupi ci ten zeszyt.

Blondynka chciała ugotować...

Blondynka chciała ugotować obiad.
Wyjęła z lodówki dwa kilogramy mięsa gdy nagle zadzwonił telefon.
Po chwili wraca do kuchni i zauważa brak mięsa.
Chwila konsternacji i nagłe olśnienie:
- Przecież ja mam kota!
Łapie potencjalnego złodzieja i zaczyna się zastanawiać jak sprawdzić, czy kot zjadł mięso.
Wpada na genialny (według niej) pomysł:
- Przecież mogę kota zważyć!
Po zważeniu okazuje się, że kot waży dwa kilogramy.
Blondi głęboko się "namyśla" i zadaje sobie pytanie:
- No dobrze mięso jest, a gdzie kot?

LEPIEJ DAWAĆ NIŻ BRAĆ...

LEPIEJ DAWAĆ NIŻ BRAĆ

Jakoś tak ostatnio sobie dogryzamy z koleżanką z pracy. Ona się nabija, że jestem paralityk (trochę połamanie chodzę po wypadku jeszcze), ja, że nawet nie
może cycków facetom pokazywać, bo musiałaby lupę od razu podawać i takie tam różne. Dzisiaj obsługuję jakiegoś jej kolegę. Wyszła z zaplecza i dogryza:
- Zobacz, napisało to fakturę, a nawet ci towaru nie zapakowała. Reklamówkę byś panu dała... Chodź Krzysiu ja ci dam...
Nie pozostałam jej dłużna:
- Ty to byś tylko dawała i dawała, a potem się dziwisz, że na mieście gadają...

Dwóch braci przyszło...

Dwóch braci przyszło do lekarza.
Jeden miał za krótkiego chu*a a drugi za długiego ch*ja.
Lekarz przepisał im maści temu co miał długiego na skrócenie a temy co miał krótkiemy na wydłużenie
W DOMU BRACIA SIĘ POMYLILI MAŚCIAMI
do lekarza wchodzi tylko ten co miał za krótkiego a lekarz się pyta:
Co się stało na to jeden z braci odpowiada
Myśmy się pomylili maściemi i ja już nic nie mam!
Lekarz na to:
No cóż.... a gdzie ten drugi
Za płotem zwija.

W środku nocy mąż budzi...

W środku nocy mąż budzi żonę i podaje jej dwie tabletki.
- Co to jest? - pyta zdumiona żona.
- Aspiryna, na ból głowy, kochanie - mówi przymilnie mąż.
- Ależ mnie nie boli głowa.
- Ha! Mam cię!

Myśli Stefanka tak często...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

WYCIECZKA...

WYCIECZKA

Kumpel co tydzień wizytuje Google. Firma duża, mają tam wszystko, że można się nawet zastanowić, po co w ogóle im własne domy (nawet mają masażystów). Generalnie facet, który ich tam oprowadza sam za bardzo nie zawsze wie gdzie iść, więc korzysta z planów budynku porozwieszanych na ścianach. Gdy oprowadzał ich za pierwszym razem, to zatrzymał się przy planie budynku i rzekł do "wycieczki":
- Chwilka, muszę skorzystać z Google Maps.

Baca obserwuje malarza-turystę...

Baca obserwuje malarza-turystę, który postanowił uwiecznić piękno gór na jednym ze swoich dzieł. Patrzy, jak ten powoli miesza farby, ostrożnie maluje każdy element, w końcu pyta:
- Panocku, a trudno to się taki obraz maluje?
- A trudno baco - odpowiada turysta.
- Jak to się człowiek musi namęczyć jak nie ma aparatu - wzdycha baca.

Szesnastoletnia dziewczyna...

Szesnastoletnia dziewczyna mówi do swojego szesnastoletniego chłopaka:
-Przykro mi, ale to już koniec naszego związku...
-Co?! - dziwi się chłopak - ale przecież jesteśmy razem od 7 roku życia, to jest 9 lat, przysięgaliśmy sobie, że będziemy razem do końca życia, jesteśmy tak zżyci, jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi i nigdy się nie kłócimy, jesteśmy wzorcową parą, myślałem o naszej wspólnej przeszłości, a Ty chcesz to wszystko skreślić? Dlaczego?!
-A skąd ja mogłam wiedzieć, że będziesz humanistą?!