#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Spotykają się dwie dżdżownice....

Spotykają się dwie dżdżownice. Jedna z nich mówi:
- Dzień dobry pani, czy zastałam pani męża?
- Niestety nie, chłopcy wyciągnęli go rano na ryby.

Na łożu śmierci leży...

Na łożu śmierci leży znany wszystkim zgrywus i żartowniś, zebrała się cała rodzina
- Żono pamiętasz to futro z norek za 1000$, które ci spłonęło? To ja je podpaliłem, a ty braciszku pamiętasz wybuch samochodu? To też ja, a ty ciociu, pamiętasz pożar w willi? to też moja sprawka - proszę wybaczcie mi to, i mam jeszcze ostatnią prośbę, jak umrę połóżcie mnie na brzuchu, wsadźcie mi w tyłek świeczkę i ją zapalcie.
Zmarł.
Rodzina postanowiła spełnić ostatnią prośbę, stoją w kaplicy żałobnej nad nieboszczykiem, a po 5 minutach wpada oddział policji
- Stać, podobno ktoś tu znęca się nad zwłokami!!!

Rozmowa dwóch koleżanek:...

Rozmowa dwóch koleżanek:
-Dlaczego zerwałaś z Jankiem?
-Bo miał TDS.
-A co to takiego? Chyba nie odmiana AIDS?
-Pewnie, że nie! TDS znaczy: "Tylko Do Siusiania".

Prognoza pogody w TV Puls....

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Dziś po kąpieli, przy...

Dziś po kąpieli, przy której pomagała mi mama, położyłam inaczej niż zwykle moich dwóch nowo narodzonych bliźniaków... teraz nie mam pojęcia który jest który.

Dwie przyjaciółki w sklepie:...

Dwie przyjaciółki w sklepie:
- Jak myślisz, która kartka jest lepsza: "Dla mojego zajączka" czy "Dla mojego tygryska"?
- A o co chodzi?
- Jutro ten mój osioł ma urodziny.

Początek rozprawy. Oskarżona...

Początek rozprawy. Oskarżona jest prostytutka. Sędzia wypytuje ją:
- Nazwisko?
- Kosińska.
- Imię?
- Andżela.
- Gdzie pani mieszka?
- W Bydgoszczy.
- Wiek?
- 26 lat.
- Zawód?

- Oj, Andrzej, starczy może tych wygłupów?

Jasiu pyta podczas obiadu...

Jasiu pyta podczas obiadu mamę:
- mamo.. z czego są te kotlety?
- wieprzowe.
- a to dobrze, bo myślałem, że ze świni..

Wysprzątane mieszkanie...

Wysprzątane mieszkanie to znak, że komputer jest zepsuty.

Sloneczny, wiosenny dzien....

Sloneczny, wiosenny dzien. Wpada koles do szaletu miejskiego, czujac ze bedzie go czyscic. Siada. Siedzi, robi swoje a tu w pewnym momencie z sufitu na pajeczynce zeslizguje sie malutki pajaczek i mowi:
- Czesc, masz klej??
- Nie, nie mam.
- No to cześć.
No wiec pajaczek wyszedl po pajeczynce i zniknal.
Dzien pozniej ten sam koles wpada do szaletu, siada i robi swoje a pajaczek znow zjezdza i pyta:
- Czesc, masz klej??
- Nie, nie mam.
- No to cześć.
Sytuacja powtorzyla sie kilkukrotnie az koles sie wkurzyl, kupil tubke kleju i wzial ze soba.
Wchodzi do szaletu, siada, robi swoje, pajaczek znow schodzi do niego i pyta:
- Czesc, masz klej??
- MAM!!
- No to czesc....