Sędzia pyta oskarżonego:
- Gdzie pan był, gdy została popełniona zbrodnia?
- W kinie.
- Zapewne sam?
- Ależ skąd, sala była pełna.
- Ale nie znał pan nikogo?
- Oczywiście, że znałem. Roberta Redforda. Ze względu na niego tam poszedłem.
W pracy kobiety często rozmawiają o różnych potrawach: jakie lubią, wymieniają się przepisami. Rozmowa była o makaronie, nie pamiętam wszystkich składników, ale najważniejsze:
- I do tego jeszcze skwarki z boczku...
- Jak to z boczku?! Wymieszane wszystko!
Mama mówi do synka:
- Jasiu, dlaczego już się nie bawisz z Kaziem?
- A czy ty mamusiu chciałabyś się bawić z kimś, kto kłamie, bije i przeklina?
- Oczywiście, że nie.
- No widzisz. Kaziu też nie chce!