psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

Przychodzi królik do...

Przychodzi królik do restauracji i mówi:
- Kto ukradł mój rowerek?
Cisza.
Powtarza:
- No kto ukradł mój rowerek?
Zwija rękawy do łokci i mówi:
- Bo zrobię to co zrobił mój dziadek.
Odzywa się napakowany niedźwiedź:
- Ja ukradłem Twój rowerek. A co zrobił Twój dziadek?
Skulony królik odpowiada:
- Poszedł pieszo.

Stonoga i żuk miziają...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Wchodzi kobieta do lekarza...

Wchodzi kobieta do lekarza i zaczyna biegać z
radiem po gabinecie. Lekarz się pyta:
-Co pani jest?
-Miss lata z radiem.

Stary rabin przechodził...

Stary rabin przechodził na emeryture. Ponieważ przez całe życie dokonywał
obrzezania zebrała mu się pokaźna kolekcja 10.000 napletków. Zastanawia się co
z tym zrobić, idzie do kuśnierza i pyta czy on coś z tego zrobi.
- Tak rebe, zrobię - daj mi tydzień do namysłu.
Za tydzień rabin przychodzi i pyta:
- I jak Szlomo? Masz pomyśl co zrobić z tych napletków?
- Rabbi - ja mam już pomysł - Ty mi zapłać 1000 złotych zaliczki i przyjdź za
tydzień.
Rabin przychodzi za tydzień i pyta jak postepują prace.
- Rabbi - to będzie coś niesamowitego - daj jeszcze 1000 złotych i przyjdź za
tydzień.
Rabin wyciaga pieniądze i dziwi się co też kuśnierz szyje, że tyle to ma
kosztować. Za tydzień:
- Szlomo, czy już mogę odebrać moje zamówienie?
- Rabbi - ja już kończe - za tydzień przyjdź po odbiór a teraz daj jeszcze 500
złotych bo praca jest ciężka.
Rabin chcąc nie chcąc płaci jeszcze 500 złotych i wychodzi. Po tygodniu:
- Szlomo - możesz pokazać co dla mnie uszyłeś?
- Oczywiście rabbi - tu jest twoje zamówienie - daj mi jeszcze 500 złotych i paczka jest twoja.
Rabin wyciąga z oporami pieniądze, zżyma się że aż tyle Szlomo od niego chce,
płaci i z wielką ciekawością otwiera piękne pudełko. W pudełku zawinięty w
papier spoczywa ... portfel...
- SZLOMO!!! PORTFEL??!!! Za 3000 złotych ty mi uszyłeś PORTFEL???!!!! 3000 za taki mały portfel???!!! To złodziejstwo!!!!
- Rabbi, rabbi - ty się uspokój, 3000 to niedużo... ty weź ten portfel do jednej
ręki, ty go delikatnie potrzyj drugą ręką..., o! widzisz! ty masz walizkę...

Facet się wprowadził...

Facet się wprowadził do domu. I łóżko nazwał Kasia, telewizor cycuszki, fierankę majteczki a samochód cipeczka. Dzwoni na policję i mówi:
- Leżałem na Kasi, oglądałem cycuszki patrze przez majteczki a tam nie ma cipeczki.

Pewnego dnia wrócił późno...

Pewnego dnia wrócił późno w nocy do domu bardzo zalany gość. Zjadł czerstwy jak diabli tort stojący na stole i położył się do łóżka. Rano szarpie go za rękę trzyletni synek:

– Tato, tato! Nie widziałeś gdzieś mojego bębenka?!

ZAUFAĆ BANKOWI...

ZAUFAĆ BANKOWI

Działo się to kilka lat temu. Jeden z banków miał problem. Klientka podniosła sobie limit gotówkowy na kartę, z jakiejś tam kwoty, do jakiejś, ale na skutek dziwnego układu plam na słońcu, bank się z lekka spóźnił ze zwiększeniem tego limitu.
W każdym razie, klientka pomaszerowała do bankomatu (działo się to w jakiejś niewielkiej mieścinie, gdzie był tylko jeden oddział tego banku i słownie: jeden ich bankomat).
No i oczywiście została zaskoczona odpowiedzią:
"Transakcja nie może zostać zrealizowana. Za duża kwota. Czy chcesz spróbować mniejszą kwotę?"
Klientka próbowała coraz mniejsze i mniejsze kwoty, ale jak bankomat już jej nawet 50 PLN odmówił, to się z lekka wkurzyła.
Baba miała jaja, więc hyc za telefon i dalej jazda po obsłudze banku. Konto w tym oddziale miała VIP-owskie, więc z lekka panika zapanowała w szeregach banku, bo powiedziała, że nie odpuści.
Poprosili ją o godzinę czasu na wyjaśnienia i że oddzwonią i że przepraszają i że za godzinę będzie OK.
Było to tylko odwlekanie wyroku, bo to był piątek. Już po refreshach i tego dnia nie można już nic było zrobić.
Dumali, dumali jak tu klientkę ułagodzić i w pewnym momencie, jeden z pracowników, wpadł na tak chytry plan, że gdyby miał ogon, to pewnie byłby lis.
Oddzwonili do paniusi. Powiedzieli, że już wszystko w porządku i odesłali ją do bankomatu, co by se w pełnym zadowoleniu i komforcie wypłaciła gotówkę.
Paniuś poszła... Paczyyy, a tu na bankomacie komunikat:
"Awaria techniczna! Bankomat nieczynny. Przepraszamy."
Cwaniaki zauważyli, że w tej mieścinie był tylko jeden ichni bankomat, a klientka nie chciała wypłacać w innych, ze względu na prowizję, toteż zdalnie bankomat byli odłączyli. Jak Paniusia zadzwoniła ponownie, to przeprosili, ale powiedzieli, że niestety bankomaty są serwisowane tylko w dni robocze i będzie musiała zaczekać do poniedziałku.

A w poniedziałek limit już miała zaktualizowany...

Wchodzi facet do sklepu...

Wchodzi facet do sklepu i mówi do sprzedawcy:
- Za chwilę przyjdzie tu gość i będzie chciał zapłacić kapslami po piwie. To wariat. Proszę mu sprzedać co chce, a ja potem przyjdę uregulować rachunek.
Sprzedawca się zgodził, wariat przyszedł, kupił, zapłacił i poszedł. Po jakimś czasie przychodzi pierwszy facet:
- I jak był wariat?
- Był, zostawił trochę kapsli.
- To ja ureguluję rachunek. A ma pan wydać z pokrywy od kotła?

Pan młody mówi do kolegów,...

Pan młody mówi do kolegów, patrząc przed ślubem na przyszłą żonę:
-Założę się, że nikogo przede mną nie miała.
Pana młoda na to:
-Franek! jeszcze ślubu nie wzięliśmy, a ty już pieniądze w błoto wyrzucasz!

Niezła libacja:)...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.