Moja żona myśli, że oblała prawko w momencie, w którym nie zatrzymała się przed zebrą. Ja wiem, że stało się to już w momencie wjechania do zoo.
- Lak zamienić zmywarkę na odśnieżarkę? - Dać kobiecie łopatę.
- W moim małżeńskim łóżku jest tak jak w Playboy’u! - ??? - Wychodzi raz na miesiąc...
- Kupiłem u Was ten śrubokręt i on się zepsuł już po godzinie. - Jak to zepsuł? - Normalnie. Pekł. Resztę gwoździ przybiłem młotkiem.
Ciapaty wchodzi do sklepu: - Poproszę mydło i dezodorant. - Nigdy wcześniej czegoś takiego nie kupowałeś, prawda? - Wypraszam sobie! Na jakiej podstawie śmiesz tak twierdzić?! - To piekarnia.
- Dlaczego nie wyszłaś za mąż? - pyta Ewa koleżankę. - A po co? Mam psa, który warczy, papugę, która klnie i kota, który włóczy się po nocach...