psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Rozmawia dwóch koszykarzy:...

Rozmawia dwóch koszykarzy:
- Dlaczego w czasie każdej przerwy podają nam do picia wodę gazowaną?
- Żeby nam się dobrze odbijało.

- Kochanie, chyba powinniśmy...

- Kochanie, chyba powinniśmy się rozstać. Za dużo nas różni – Ty chcesz dzieci, ja nie.
- Trochę za późno, dupku! – krzyknęła między skurczami.

Do domu przychodzi jak...

Do domu przychodzi jak zwykle pijany mąż i wali w drzwi frontowe.
-żona: Won stąd pijaku jeden!
-Pijany mąż aby ją trochę ugłaskac mówi:
-Mam tu najpiękniejsze kwiaty dla najpiękniejszej kobiety.
-Na to żona otwiera drzwi i sie pyta:
-Gdzie te kwiaty?
-Mąż jej odpowiada: A gdzie najpiękniejsza kobieta?

Premier Donald Tusk zwołuje...

Premier Donald Tusk zwołuje radę ministrów do swojego gabinetu i mówi do zgromadzonych ministrów.
- Mam tutaj 4 przyciski czerwony, żółty, niebieski i zielony:
- jak wcisnę przycisk czerwony to na drogach nie będzie wypadków i będzie 3000 km autostrad
- jak wcisnę przycisk żółty to 3 miliony emigrantów wróci do Polski i przyjadą lekarze z zachodu żeby pracować w naszych szpitalach
- jak wcisnę przycisk niebieski to nie będzie podatków a wynagrodzenia wzrosną o 200%
- jak wcisnę przycisk zielony to nie będzie przymrozków i susz i jabłka i inna żywność już nigdy nie będzie drożeć.
W tym momencie przerywa mu minister rolnictwa z PSL i mówi ? a u nas w Ciechanowie to była babcia Józia, co miała 4 nocniki w przedpokoju ? czerwony, żółty, niebieski i zielony.
- No i co? No i co? ? pyta Donald
- I zesrała się na schodach?

Do lekarza przychodzi...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

PYTANIE NA CZASIE...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Mówi żona do męża:...

Mówi żona do męża:
- Wiesz co, za co się nie weźmiesz to wszystko sknocisz... Jesteś taki pierdoła. Jesteś taki pierdoła, że jakby zrobili konkurs na największego pierdołę to zająłbyś drugie miejsce.
- Dlaczego drugie? - pyta mąż.
- Bo taki jesteś pierdoła...

DOWARTOŚCIOWAĆ GO CHCIAŁA......

DOWARTOŚCIOWAĆ GO CHCIAŁA...

Wracamy z Małżonkiem wczoraj z zakupów - dwie wielkie siaty po 10 kilo każda. Wysiadamy z autobusu, ja z jedną siatą w łapie, Mąż z drugą. Wyszczerzam się więc uroczo i oddaję mu drugą. Wziął. Nic nie mówi, ale minę ma kwaśną. Myślę, trzeba dowartościować samca, pochwalić i w ogóle...
Ja:
- Doobry Kotek. Prawdziwy dżentelmen z Ciebie.
Mąż (po chwili milczenia):
- Hm, w takim razie nie będę się odzywał, żeby nie zepsuć wrażenia...

Idzie chwiejnym krokiem...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Zapytałam dzisiaj w żartach...

Zapytałam dzisiaj w żartach mojego męża, wielkiego kibica piłkarskiego, czy da radę się oderwać w Niedzielę od meczu żeby pójść na chrzciny naszego dziecka. Bez wahania odpowiedział, że obejrzy sobie nagranie. Chodziło mu o nagranie z chrztu.