#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Niebo gwieździste nade mną...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Dwie blondynki piszą...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Jak się nazywa dzień,...

Jak się nazywa dzień, w którym ktoś coś smaży?

-Friday!

Przychodzi blondynka...

Przychodzi blondynka do apteki.
- W czym mogę pani pomóc? - pyta aptekarz.
- Na początku proszę mi powiedzieć, czy ma pan lekarskie wykształcenie?
- Oczywiście! Skończyłem Akademię Medyczną...
- Ale na lekach się pan zna?
- Oczywiście! Dostałem dyplom na kierunku farmaceutycznym...
- Pewnie na trójkach pan skończył?
- Ależ skąd! Dyplom mam z czerwonym paskiem!!!
- No dobrze. Uspokoił mnie pan. Poproszę paczkę waty...

JAZDA FAIR-PLAY...

JAZDA FAIR-PLAY

Parę lat temu wraz z grupą sześciu ziomków z trójmiasta, w późny piątkowy wieczór, jechaliśmy do Bydgoszczy celem wypoczęcia w jednym z tamtejszych internatów (czyt.: studia w trybie zaocznym). Podróż tradycyjnie odbywała się dwoma samochodami. Tego razu, z powodu niedostępności jednego z wehikułów, trzeba było zorganizować inny. Traf chciał, że to mi się udało załatwić służbowego Peugeota. Wspomnę tylko , iż od zdanego egzaminu na prawo jazdy, miałem przejechane około 1000 kilometrów, z czego niecałe 100 tym Peugeotem i moje umiejętności kierownicze były dość niskie. W czasie jazdy ziomek imieniem Leo, siedzący na miejscu pilota, po stwierdzeniu braku poduszki powietrznej przed sobą, zapytał się mnie, czyli kierowcy:
- Czy ty masz poduszkę powietrzną?
Ja odpowiedziałem, zgodnie z prawdą, iż nie mam. On na to:
- To dobrze. Przynajmniej będzie uczciwie.

- Mamo! Mamo! Dopiero...

- Mamo! Mamo! Dopiero co widziałem w lesie gołych ludzi!
- Nie zwracaj uwagi, to dzicy ludzie, synku.
- Ciotka może i dzika, ale tato nasz!

Młode małżeństwo dżdżownic...

Młode małżeństwo dżdżownic odwiedziła teściowa.
Posiedzieli, porozmawiali, a kiedy trzeba było wracać, teściowa mówi:
- Może byś mnie, drogi zięciu, kawałek odprowadził?
- Oczywiście, że cię odprowadzi, a ja za ten czas umyję naczynia - poparła córka.
Wyszli.
Kiedy doszli do drogi asfaltowej teściowa mówi:
- Jak tylko przejdziemy ten kawałek asfaltu, to już nie będę się baaaaaałaaaaa!
- Zgadzam się z mamusią w całej rozciągłoooośśścciiiiiiiiiiiiiiiii!

Jedzie facet na motorze...

Jedzie facet na motorze i potrąca wróbelka. Bierze biedaka i zanosi do weterynarza.
- Przeżyje?
- Powinien. Tylko mu skrzydełko opatrzę.
Rano wróbelek budzi się w klatce i mówi:
- O drób. Chyba zabiłem tego gościa, jestem w kiciu.

Kiedy Jacek z Plackiem...

Kiedy Jacek z Plackiem ukradli już księżyc, na ich drodze stanęła
czarownica z kotem na ramieniu. Chłopcy wiedzieli już wtedy, że świadków
przestępstwa trzeba się pozbywać. Nie mieli tyle odwagi, by zabić. Dlatego
Lech wziął czarownicę, a Jarosław kota...

Odbywa się lekcja w szkole.Pan...

Odbywa się lekcja w szkole.Pani nauczycielka, chcąc pobudzić dzieci do dyskusji rzuca temat:Kochane dzieci, o kim mówimy w sposob nastepujący - myli się tylko raz?.W klasie nastała chwilowa cisza, dzieci się zastanawiają.Nagle pojawia się wyciągnięta ręka niepozornego ucznia z trzeciej ławki.Pani zauważa ochotnika i mówi:
- Proszę Jasiu!.
- Brudasy - pada odpowiedź.