Okres przedświąteczny. Przychodzi stary handlowiec do lekarza. - Co pana do mnie sprowadza? - Jestem słaby doktorze jak bateryjka. - Ile pan ma lat? - 61,99.
- Spałeś ze swoją żoną przed ślubem? - Nie, a ty? - Ja spałem, ale wtedy jeszcze nie wiedziałem, że się z nią ożenisz.
Dziewczyna do chłopaka - Trudno mnie znaleźć, ale łatwo stracić... - A ty co, druga skarpetka jesteś?!
- Moja dziewczyna jest jak myjnia! - Czemu??? - Bezdotykowa!!!
- Kochany, święta, święta, święta... Nie mogę sobie miejsca znaleźć. - Lucyna, zapomniałaś gdzie kuchnia?!