Żona na łożu śmierci do męża: - Ożenisz się po mojej śmierci?! - Nie kochanie, nigdy! - Dlaczego?! - Lepszej od ciebie nie znajdę, a takiej samej zdecydowanie nie chcę...
- Halo, Tania, jesteś w domu? - Tak! - Masz makijaż? - Nie! - Świetnie, zejdź szybko na dół, bo mnie jakieś dresy gonią!
Marysia tak przeżywała swą noc poślubną, że przetrenowała ją dzień wcześniej z sąsiadem Wiśniakiem.