Żona do męża: - Jakim zwierzęciem chciałbyś zostać w następnym wcieleniu? - No cóż... Może psem? - To nic nie chcesz zmienić?
- Jak sądzisz, Stefan, czy maseczka z ogórków poprawia mój wygląd? - Oczywiście, Marysiu. Ja nie rozumiem tylko, po co ty ją za każdym razem zmywasz?
Wyczerpany Zenek legł na sianie i zapytał: - I jak? Było ci dobrze, Mariola? - MUUUUUU!