#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Wiele banków oraz innych...

Wiele banków oraz innych SKOKÓW, często promują nowe kredyty na ulicach, wręczając przy tym przechodniom baloniki.
Ostatnio widziałem akcję pewnego biura kredytowego, które rozdawało nadmuchane prezerwatywy.
Chcieli pokazać, że nie robią klientów w balona tylko właściwie chronią.

PODSUMOWANIE...

PODSUMOWANIE

Cholera, doigrałem się. Zwlekałem z pójściem do dentysty, aż wdało się zapalenie czy cuś - nie ma rady, trzeba usuwać i żyć z niepełną klawiaturą.
Zmęczony "operacją" siedzę w domu i próbuję zatamować krwawienie wacikami - przechodzi, ale powoli... A tu waciki się kończą. Luba moja w końcu, rozglądając się, trochę rozpaczliwie mówi:
- Wiem że to ci się wyda obrzydliwe, ale nie mam wyjścia... - I dała mi do zagryzienia... tampon. Czysty, prosto z pudełka, żeby nie było.
Chwilę później wpada znajomy, nieznający mojej dzisiejszej "przygody". Patrzy na moją umęczoną buźkę, na sznureczek wystający z ust i wreszcie dostrzega odrobinę pokrwawiony tampon w moich ustach. Normalną reakcją faceta byłoby zapewne puszczenie pawia, on tymczasem z obleśnym uśmiechem, patrzy na mnie i na moją lubą, i kręcąc głową mówi:
- No, no... Cicha woda, cicha woda z was...

Kumpel wpadł mnie odwiedzić....

Kumpel wpadł mnie odwiedzić. Dawno się nie widzieliśmy, chcieliśmy pogadać, ale mój synek zasypywał go gradem pytań.
- Wujku, a ty masz dzieci?
- Mam.
- A to synek czy córka?
- Synek.
- A ile on ma lat?
- Czterdzieści trzy (żartuje - jego syn ma 14 lat).
- Wujku, a ty ile masz lat?
- Trzydzieści cztery (to akurat prawda).
Mój syn zamilkł. Po chwili zastanowienia podchodzi znów do kumpla, patrzy mu w oczy i bardzo poważnie mówi:
- Wujku, pamiętaj, to NIE JEST TWÓJ SYN!!!

DIAGNOZA...

DIAGNOZA
Kolega mój dostał jakiejsik wysypki w okolicach pasa, tak na boku. Swędziało go to początkowo potem zaczęło boleć w boku jak jasna ch...
Po wielu namowach, albowiem jest to typ macho co to nie chodzi do lekarzy, poszedł do przyzakładowej przychodni. Przyjmuje tam internista, specjalista medycyny pracy. Badanie u niego polega na wręczeniu od 20 do 50 zł i L4 gotowe, wpis do książeczki o badaniach okresowych itp.
Kolega pokazuje mu boczek opisuje dolegliwości, a ten:
- Wie pan, na moje oko, to może być półpasiec, ale na pana miejscu to bym z tym poszedł do lekarza.

Żona przyłapała mnie...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

ZACHĘCAJĄCA REKLAMA...

ZACHĘCAJĄCA REKLAMA

Być może gdzieś indziej, ktoś wpadł już na taką reklamę, ale gdy zobaczyłam takową u siebie to mnie rozbawiła. Otóż jechałam autobusem i oczom mym ukazał się napis:

APTEKA
Wpadnij
Testy ciążowe 5zł

Dwaj złodzieje po włamaniu...

Dwaj złodzieje po włamaniu do dużego sklepu odzieżowego sortują garderobę, odkładając do dużych toreb wszystko co, stanowi większą wartość. Nagle jeden ze złodziei pokazuje drugiemu kolorowy sweter.
- Spójrz! Kosztuje 590zł! Przecież to rozbój w biały dzień!
- Racja, to zwykłe złodziejstwo.

Mąż wraca uśmiechnięty...

Mąż wraca uśmiechnięty do domu:
- Kochanie, zwolnili mnie z pracy.
- To z czego się cieszysz, idioto!
- Bo resztę posadzili!

NOWE ZGŁOSZENIE...

NOWE ZGŁOSZENIE

Po namiętnie spędzonych chwilach leżymy przytuleni. Moje Słonko zamyślone rzecze tak:
- Sąsiedzi nas znienawidzą. Wezwą policję.
Chwila ciszy...
- Albo nie. Zgłoszą nas do Mam talent.

TELEFON...

TELEFON

Zaczyna się już sezon nad morzem. Wybrałem się więc do Łeby. W drodze powrotnej autobus PKS-u wypełniony po brzegi. Miałem nieszczęście usiąść tuż przed jakimiś młodym dziewczynami, które przez całą drogę głośno trajkotały tak jak te z "Dnia Świra". Obok mnie siedzi starszy jegomość, patrzy przez okno. W pewnym momencie szacowny pan wyciąga telefon i mówi:
- Właściwie nie mam żadnej sprawy... Tak sobie dzwonię, żeby z kimś pogadać... Jakieś bździągwy za mną siedzą i prowadzą tak odmóżdżające dialogi, że czuję jak mi szare komórki obumierają.