Jestem szczęśliwy, że nie ma możliwości, abym złapał jakaś chorobę weneryczną. Żadnej szansy. Nawet najmniejszej. Zero! ... Smutno mi.
Puk, puk! - Kto tam? - A w cholerę z taką wróżką!
Zapytałem kiedyś pewnego Chińczyka: - Ile godzin dziennie pracujesz? - Osiemnaście! - Jak to możliwe? - Poprosiłem szefa, żebym mógł ze względów rodzinnych pracować na 3/4 etatu!