A teraz coś dla cycatej laski, która biegła usiłując złapać dzisiaj autobus linii 179 przy Alei Mickiewicza w Krakowie: "Dziękuję."
Dzwoni skejcistka do skejcistki: - Hejka, Lucyna, poskejcimy z deczka? - Nieee... Dziś jest trudny dzień... Czaisz... - Lucy, włóż tampax! On zapewni ci komfortową jaz... - Jaki, k***a tampax?! Idiotko, deszcz pada!
- Chciałem zarejestrować patent. - Jaki? - Podwójny kieliszek. - Hę? - No podwójny kieliszek. Do jednej części wlewamy wódki, a do drugiej valium. - A po co? - Zapobieganie nieporozumieniom, awanturom, a nawet potencjalnym morderstwom.
Na plaży ratownik woła w kierunku kąpiącej się kobiety: - Proszę pani, proszę nie wypływać za boje! - To nie boje, kretynie. To ja płynę na plecach!