Dzwoni facet do sklepu z materiałami. - Dostane u państwa kreton? - Tak. - Ale zależy mi, by był w wesołe wzorki. - Przyjeżdżaj pan, zes*asz się pan ze śmiechu.
Moja żona mówi, że mam dwie wady: 1. Że jej nie słucham 2. I coś tam jeszcze mówiła...