#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Poszedłem do lekarza...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

"GUPIE" ŻARTY...

"GUPIE" ŻARTY

Zdarzyło się to jakieś 5-6 lat temu. Prowadzę sklep spożywczo - przemysłowy. Przywiozłem do sklepu towar - chemię. Przyjmująca ten towar sprzedawczyni, dziewczyna lat około 20, oglądając pampersy pyta:
- Mariusz (jestem z pracownikami na ty), czemu na pampersach jest napisana waga 4-9kg, 8-15kg, 12-18kg itd.?
Ja myśląc, że to żart i wychodząc z założenia, że na głupie pytania się głupio odpowiada mówię:
- Wiesz Anka, to zależy od tego, ile dziecko może narobić.
Dziewczyna nic nie odpowiedziała więc myślałem, że zrozumiała, że się z niej troszeczkę nabijam.
Minęło z tydzień, może dwa, o całej sprawie zapomniałem, aż tu pewnego dnia, niespodziewanie Anka wyskoczyła do mnie z jakimiś pretensjami:
- Mariusz ale z ciebie cham.
Ja troszeczkę zdenerwowany no bo jak się pracownica do szefa odzywa, ale myślę wyjaśnię sprawę i pytam o co chodzi. A ona mówi:
- Pamiętasz rozmowę o pampersach?
- Pamiętam.
- No więc byłam na imprezie i chciałam się pochwalić znajomym swoją wiedzą i teraz się ze mnie cały czas nabijają, i to wszystko przez ciebie.

Pani w szkole pyta dzieci:...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Napis na ścianie:...

Napis na ścianie:
"Kocham Karola!"

Niżej:
"Kretynko, Karol to gej".

Jeszcze niżej:
"Nie kretynko, tylko KRETYNIE-:)".

ILE BYŚ MU DAŁA?...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

COŚ DO POPICIA...

COŚ DO POPICIA

Niedawno było Bolesława, zatem dziadek Bolek (tak, ten od wisienki) zaprosił rodzinkę na imprezę w plenerze. Gryll się świeci, wszyscy siedzą, czekają na żarełko, jakieś tam małe falstarty pod toasty się rozpijają... W pewnym momencie dziadek Bolek wstaje na powitanie syna swego - Wiesława - lokalnego harddrinkera, którego wysłał po zakupy alkoholiczne i spożywcze. Siedzę i patrzę, że Wiesław się ugina pod brzemieniem siat, więc spieszę na pomoc. We trzech wnosimy wszystko do sieni. Dziadek Bolek opróżnia reklamówki i daje w te słowa:
- Wiesz Wiesiek, ty to jednak kuwa głupi jesteś aż cię szkoda...
- Czego znowu? Co się stało?
- Prosiłem, byś wódkę kupił i coś do popicia...
- No mówiłeś, żeby to, co się tam zwykle kupuje...
- Ale nie dla nas, tylko dla gości TUMANIE!
- TO TRZEBA BYŁO MÓWIĆ DOKŁADNIE!
Zawartość reklamówki: 2 litry wódy i 6 puszek dębowego...

FACHOWIEC...

FACHOWIEC

Kilka lat temu kolega Papuga (nick zmieniony, w celu uniknięcia oberwania w ryło przez autora od Papugi)... Otóż wspomniany Papuga miał zamontować w mieszkaniu uchwyt do małego telewizora w sypialni. Jako, że fachowiec pełną gębą, pojechał do marketu budowlanego i zakupił: pas na narzędzia, wiertarkę udarową z kompletem wierteł, całą skrzynkę narzędzi i wiadro śrub. Uchwyt posiadał 3 (słownie trzy) miejsca na śruby. Oczywiście, jak przystało na prawdziwego fachowca, zakupy opił i już następnego dnia, koło południa, zabrał się za montaż. Montaż należało oczywiście zacząć od wywiercenia otworów na śruby. Jak pomyślał, tak zrobił. Po dwóch godzinach wiercenia, złamaniu dwóch wierteł i stępieniu 3 kolejnych oraz wywierceniu 0,5 cm pierwszego otworu okazało się, że te wiertła są złej jakości. Kupił następne - pełna profeska, chyba ze 100 PLN wydał na komplet. Też złe... Po kilku godzinach walki z wiertłami, ścianą (bo ściany okazały się też jakieś za mocne) i wieloma innymi przeciwnościami losu, nasz bohaterski Papuga... Przestawił wiertarkę na wkręcanie zamiast wykręcania...

WIADOMOŚĆ W ZAŚWIATY...

WIADOMOŚĆ W ZAŚWIATY

Sierdzę sobie w biurze i księguję faktury. Dzwoni telefon:
- Biuro rachunkowe "XXXX" słucham?
- Dzień dobry, ja dzwonię z firmy upewnię się czy mam dobre dane. Czy to biuro rachunkowe "XXXX" pani Anna Kowalska?
- Teoretycznie tak, ale pani Anna Kowalska nie żyje od dwóch lat.
- Eeee... Mogę w takim razie zostawić wiadomość?
- Oczywiście jak tylko umrę natychmiast przekażę.
I w tym momencie dopiero mnie położyła intelektem:
- Czy pani żartuje?

Ostatnio poddałem się...

Ostatnio poddałem się takiej operacji, żeby mój penis wydawał się większy - zmniejszenie dłoni.

Siedziałem z kumplem...

Siedziałem z kumplem w pubie przy barze kiedy usiadła koło mnie super babka. Wyglądała na przygnębioną, więc zagadałem do niej. Szybko się dowiedziałem, że jej zazdrosny mąż zrobił jej awanturę więc wyszła z domu. Jestem dobry w te klocki, więc postawiłem jej parę drinków i zacząłem się "zaprzyjaźniać". Wtedy zobaczyłem jak do baru wchodzi ON.
Miał ze 190 centymetrów i szerokie bary. Odnalazł swoją żonę wzrokiem i zaczął przepychać się w naszym kierunku. Obróciłem się do kumpla i powiedziałem:
- Szybko, pocałuj mnie teraz!