#it
emu
psy
syn

Dziewczyna & Xboox

Facet łapie stopa, zatrzymuje...

Facet ┼éapie stopa, zatrzymuje si─Ö TIR z wieeelk─ů naczep─ů, facet wsiada, jad─ů... Po kilkunastu kilometrach TIR zaczyna zwalnia─ç, silnik wyje, kierowca redukuje biegi a samoch├│d traci si┼é─Ö i zatrzymuje si─Ö, kierowca wyjmuje spod siedzenia bejsbola, wyskakuje z auta i nawala dooko┼éa w plandek─Ö. Autostopowicz zrobi┼é oczy jak 5 z┼éoty, ale widzi, ┼╝e kierowca wkurzony, wi─Öc o nic nie pyta, bo jeszcze dostanie tym bejsbolem. Ruszaj─ů, jad─ů dalej, po kilkunastu kilometrach sytuacja powtarza si─Ö, zatrzymuj─ů si─Ö, kierowca ponownie si─Öga po bejsbola, ale autostopowicz nie wytrzymuje z ciekawo┼Ťci i pyta, co jest grane, a kierowca na to:
- Wiesz pan wioz─Ö 30 ton kanark├│w, samoch├│d ma ┼éadowno┼Ť─ç 20 ton, wi─Öc nie ma ch..a - po┼éowa musi lata─ç!

Od paru lat pracuj─Ö na...

Od paru lat pracuję na laptopie. Wczoraj usiadłem do komputera stacjonarnego. I, blad', z przyzwyczajenia po skończonej pracy jebn@łem monitorem o klawiaturę.

Facet na dyskotece upatrzył...

Facet na dyskotece upatrzy┼é sobie fajn─ů dziewczyn─Ö i bardzo chcia┼é j─ů zaci─ůgn─ů─ç do ┼é├│┼╝ka. Podszed┼é do niej i spyta┼é czy nie posz┼éaby z nim do ┼é├│┼╝ka. Na to dziewczyna:
- Jasne, pod warunkiem, ┼╝e masz dwa penisy. Facet odszed┼é na chwil─Ö, pokombinowa┼é i w kiblu wyci─ů┼é sobie drug─ů dziur─Ö w spodniach. Wr├│ci┼é do niej i m├│wi:
- Zobacz mam dwa penisy. Dziewczyna zachwycona posz┼éa z nim do ┼é├│┼╝ka. Facet wykona┼é swoj─ů robot─Ö i dziewczyna m├│wi:
- To teraz tym drugim. Facet wyci─ůgn─ů┼é tego samego przez drug─ů dziur─Ö. Dziewczyna tak patrzy na niego i pyta:
- A co on taki mokry?
- Bo aż się popłakał że musiał tak długo czekać.

WYGADANY DZIADEK...

Bo s─ů na tym ┼Ťwiecie ludzie maj─ůcy co┼Ť do powiedzenia - oto jeden z nich

Kowalski zawsze parkował...

Kowalski zawsze parkował swój samochód przed blokiem.
W samochodzie nie miał alarmu, więc zostawiał kartkę:
- Brak benzyny, silnika i akumulatora.
Pewnego dnia na kartce kto┼Ť dopisa┼é:
- To ko┼éa te┼╝ ci nie b─Öd─ů potrzebne.

Mieszaj g┼éo┼Ťniej, niech...

Mieszaj g┼éo┼Ťniej, niech s─ůsiedzi wiedz─ů, ┼╝e mamy cukier.

Dzwonek telefonu:...

Dzwonek telefonu:
- Dzień dobry, można prosić Jurka?
- Jurka nie ma, opu┼Ťci┼é ten ┼Ťwiat.
- Zmarł?!
- Nie, zasiadł do internetu...

Polak je sobie spokojnie...

Polak je sobie spokojnie ┼Ťniadanie. Przysiada si─Ö do niego ┼╝uj─ůcy gum─Ö Amerykanin.
- To wy w Polsce jecie cały chleb? - pyta Amerykanin.
- No tak.
- Bo my w USA jemy tylko ┼Ťrodek. Skorki odkrajamy, zbieramy do
specjalnych pojemnik├│w, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na
croissanty i sprzedajemy do Polski - stwierdza pogardliwie Amerykanin, ┼╝uj─ůc swoja gum─Ö. Polak nic.
- A marmolad─Ö jecie? - pyta dalej Amerykanin.
- No, tak.
- Bo my w USA jemy tylko swie┼╝e owoce. Sk├│rki, pestki i tak dalej
zbieramy do specjalnych pojemnik├│w, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na d┼╝em i sprzedajemy do Polski - m├│wi i dalej ┼╝uje gum─Ö.
- A seks w USA uprawiacie? - pyta Polak.
- No oczywi┼Ťcie.
- A z prezerwatywami co robicie?
- Wyrzucamy.
- Bo my w Polsce to swoje zbieramy do specjalnych pojemnik├│w, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na gum─Ö do ┼╝ucia i sprzedajemy do USA.