#it
emu
psy
syn

Fajny lemurek :)

Po ksi─Ögarni kr─Öci si─Ö...

Po ksi─Ögarni kr─Öci si─Ö ros┼éy delikwent w dresie zdobionym trzema paskami. Trzyma w r─Öku ma┼é─ů karteczk─Ö i co jaki┼Ť czas na ni─ů spogl─ůda, chodz─ůc mi─Ödzy rega┼éami z ksi─ů┼╝kami. W pewnej chwili podchodzi do niego sprzedawca.
- Mo┼╝e w czym┼Ť panu pom├│c?
- Tak, dziewczyna prosi┼éa mnie o ksi─ů┼╝k─Ö.
- Jak─ů?
- Wszystko jedno, byleby nic Grocholi - odpowiada dresiarz, patrz─ůc na karteczk─Ö.
- Jest pan pewien? Katarzyna Grochola to w tej chwili niezwykle popularna autorka.
- Tak, jestem pewien. Na pewno nie chc─Ö nic Grocholi.
Sprzedawca wybra┼é ksi─ů┼╝k─Ö z listy aktualnych bestseller├│w i wr─Öczy┼é zadowolonemu klientowi. Nazajutrz klient wraca do ksi─Ögarni.
- Chcia┼ébym zwr├│ci─ç t─Ö ksi─ů┼╝k─Ö, moja dziewczyna nie by┼éa zadowolona.
- Rozumiem. A mógłbym zobaczyć co ma pan napisane na tej karteczce?
Dresiarz wyjmuje z kieszeni pomi─Öt─ů karteczk─Ö, z napisem: "Nigdy w ┼╝yciu" Grocholi.

Cud na koncercie Justina...

Cud na koncercie Justina Biebera!
Sparaliżowany chłopiec wstał z wózka i wyszedł.

Amerykanka dzwoni do...

Amerykanka dzwoni do swojego lekarza:
- Panie doktorze, prosz─Ö, niech mi pan przepisze co┼Ť na szybkie zrzucenie wagi. M─ů┼╝ da┼é mi wspania┼éy prezent urodzinowy ale nie mog─Ö si─Ö w nim zmie┼Ťci─ç

- Niech panie przyjdzie jutro po recept─Ö - za jakie┼Ť trzy tygodnie na pewno zmie┼Ťci si─Ö pani w sukienk─Ö.

- A kto m├│wi┼é o sukience?! Mia┼éam na my┼Ťli samoch├│d...

- Śpisz? Mam ochotę na...

- Śpisz? Mam ochotę na małe co nieco...
- Nie, jeszcze nie ┼Ťpi─Ö
- OK. Zaczekam.

Kole┼╝anka do kole┼╝anki:...

Kole┼╝anka do kole┼╝anki:
- Kto jest dla ciebie wa┼╝niejszy : m─ů┼╝ czy kochanek?
- M─ů┼╝! Bez niego nie wyobra┼╝am sobie ┼╝ycia z kochankiem.

Wszedł facet do kwiaciarni...

Wszed┼é facet do kwiaciarni i m├│wi, ┼╝e chce kupi─ç jakie┼Ť kwiaty.
Ekspedientka:
- Oczywi┼Ťcie, a jakie ma pan na my┼Ťli?
- No sam nie wiem...
- Hmmm... no to pozwoli pan, że pomogę. Co konkretnie pan przeskrobał?

Rozmawiaj─ů kumple przez...

Rozmawiaj─ů kumple przez telefon:
- Cze┼Ť─ç stary wiesz by┼éem na filmie o zmierzchu.
- A no i podobało ci się takie siedzenie pod gołym niebem?
- Nie pod gołym niebem w budynku.
- To patrzyli┼Ťcie na zmierzch przez teleskop czy lornetk─Ö?
- Co? Nie o to chodzi mi chodzi o film a nie o zmierzch ksi─Ö┼╝yca.

Rozmawiaj─ů dwie psiapsi├│┼éy:...

Rozmawiaj─ů dwie psiapsi├│┼éy:
- ... i potem on tak po prostu podarował ci mercedesa?
- No przecież z palca nie wyssałam tej historii!