NAS DO TA艃CA INSPIRUJE MUZYKA, A JEGO... LIMONKA...

Temu psiakowi wystarczy kawa艂ek soczystej limonki, aby zosta膰 kr贸lem parkietu.

Przychodzi facet z jamnikiem...

Przychodzi facet z jamnikiem do weterynarza i m贸wi:
- Panie doktorze, prosz臋 mu obci膮膰 ogon, najkr贸cej jak si臋 da.
Na co weterynarz:
- Ale panie, to jamnik, jak on b臋dzie bez ogona wygl膮da艂, to nie ta rasa, 偶eby ogon przycina膰.
- Ja p艂ac臋 - ja wymagam, tak jak ju偶 powiedzia艂em, ci膮膰 i to przy samym ty艂ku - 偶膮da zbulwersowany w艂a艣ciciel.
- No dobrze - odpowiada weterynarz. - Ale niech mi pan chocia偶 powie, dlaczego?
- Przyje偶d偶a te艣ciowa! Nie ma by膰 偶adnych oznak rado艣ci!!!

Jedzie misio motorkiem,...

Jedzie misio motorkiem, spotyka zaj膮czka.
- Chcesz si臋 przejecha膰?
- No oczywi艣cie.
Jad膮 40/h, 50/h, 60/h.
Misio poczu艂 ucisk i mokro:
- Zaj膮czku zsika艂e艣 si臋?
- Tak, jecha艂e艣 bardzo szybko.
Zaj膮czek aby si臋 odegra膰 po偶yczy艂 jeszcze szybszy motorek.
- Chcesz si臋 misiu przejecha膰?
- No jasne.
Jad膮 60/h, 70/h, 80/h.
Zaj膮czek poczu艂 ucisk i mokro:
- Zsika艂e艣 si臋 misiu?
- Tak jecha艂e艣 bardzo szybko.
- To zaraz si臋 zesrasz bo nie dosi臋gam hamulca.

Biegnie zebra przez 艂膮k臋...

Biegnie zebra przez 艂膮k臋 i spotyka krow臋.
- Kto ty jeste艣 i co robisz?
- Jestem krowa. Jem traw臋 i daj臋 mleko.
- Aha - m贸wi zebra, biegnie dalej i spotyka konia.
- Kto ty jeste艣 i co robisz?
- Jestem ko艅. Jem siano i ci膮gn臋 furmank臋.
- Aha - m贸wi zebra, biegnie dalej i spotyka byka.
- Kto ty jeste艣 i co robisz?
- Jestem byk. Zdejm t臋 pi偶am臋, to poka偶臋 ci, co robi臋!

Przychodzi do lekarza...

Przychodzi do lekarza na badania okresowe 80-letni staruszek.
Lekarz pyta go:
- Jak si臋 pan dzi艣 czuje?
- Jak w niebie, fantastycznie! Kocha艂em si臋 z 18-letni膮 dziewic膮 i zasz艂a w ci膮偶臋! I co pan na to?
Lekarz pomy艣la艂 i m贸wi:
- Kiedy艣 zna艂em znakomitego le艣niczego. Pewnego dnia, id膮c na polowanie, pomyli艂 si臋 i zamiast strzelby wzi膮艂 parasolk臋.
G艂臋boko w lesie wytropi艂 wielkiego nied藕wiedzia, podszed艂 blisko, wycelowa艂 i nacisn膮艂 spust! I wie pan, co si臋 sta艂o? Parasolka wystrzeli艂a, a nied藕wiedziowi odpad艂a g艂owa!
- Niemo偶liwe! Kto艣 inny musia艂 do niego strzeli膰!
- No w艂a艣nie, do tego zmierzam...

Kole艣 nienawidzi艂 swojej...

Kole艣 nienawidzi艂 swojej te艣ciowej. Wybra艂 si臋 do sklepu ze zwierz臋tami i poprosi艂 o jakie艣 dzikie zwierz臋. Sprzedawca nie mia艂 takich, ale zaproponowa艂 mu bardzo w艣ciek艂e pelikany. Kole艣 kupi艂 dwa. Gdy wr贸ci艂 do domu, wydaje polecenie:
- Pelikany na krzes艂o!
Pelikany posieka艂y krzes艂o w drobny mak. Nast臋pnie powiedzia艂:
- Pelikany na st贸艂!
Pelikany posieka艂y st贸艂 na kawa艂ki.
Nagle wchodzi te艣ciowa i m贸wi:
- Na ch** ci te pelikany...

艢pi sobie zapity do nieprzytom...

艢pi sobie zapity do nieprzytomno艣ci zaj膮czek w lesie na polance, a tu nagle zza drzewa wychodzi wilk. Wilk my艣li sobie:
- Klawo, wreszcie jakie艣 偶arcie.
Nagle zza innego drzewa wychodzi drugi wilk i m贸wi do tego pierwszego:
- Spadaj, by艂em pierwszy.
Od s艂owa do s艂owa zaczynaj膮 si臋 k艂贸ci膰 a w ko艅cu walczy膰. Tak si臋 z艂o偶y艂o, 偶e obydwa wilki pozabija艂y si臋 wzajemnie. Zaj膮czek budzi si臋 rano na kacu. Patrzy, a tu dooko艂a pobojowisko, powyrywane drzewa i w og贸le burdel, a na dodatek na polanie le偶膮 dwa martwe wilki.
Zaj膮czek my艣li sobie:
- Kur**, musze przesta膰 pi膰, bo po pijaku robi臋 straszne rzeczy...