OBR脫BKA SKRAWANIEM... INTERESUJ膭CE!

Kr贸tka kompilacja narz臋dzi skrawaj膮cych. Po prostu hipnotyzuj膮ce.

CA艁KOWITY, NIEOGRANICZONY BRAK WYOBRA殴NI...

Ostatnio w modzie bezpiecze艅stwo na torach - tu mo偶na zobaczy膰 par臋 sposob贸w prosto z Wysp Brytyjskich, aby przedosta膰 si臋 przez przejazd kolejowy.

Siedz膮 dwa g贸wna na 艂awce...

Siedz膮 dwa g贸wna na 艂awce i jedno m贸wi do drugiego:
- Jak masz na imi臋?
- Sraczka!
- Aaa, to bardzo rzadkie imi臋.

Obudzi艂em si臋, bo poczu艂em,...

Obudzi艂em si臋, bo poczu艂em, 偶e 偶ona trzyma mnie za interes. My艣la艂em, 偶e ma ochot臋 na bara-bara, ale okaza艂o si臋 niestety, 偶e tylko w ten spos贸b nie chrapi臋.

艁adna, m艂oda dziewczyna...

艁adna, m艂oda dziewczyna posz艂a ze swojej wsi na targ do pobliskiego miasteczka na zakupy. Poby艂a jednak przy straganach d艂u偶ej ni偶 zamierza艂a i musia艂a wraca膰 po zmierzchu. Traf chcia艂, 偶e w tym samym czasie t膮 sam膮 drog膮 wraca艂 do wsi tak偶e ros艂y, cichy ch艂opak z s膮siedniego gospodarstwa. Id膮, id膮 d艂u偶sz膮 chwil臋, po czym dziewczyna rzuca:
- Wiesz, zastanawiam si臋, czy s艂aba i bezbronna dziewczyna, taka jak ja, powinna w臋drowa膰 po ciemku z silnym, wielkim m臋偶czyzn膮, takim jak ty.
Ch艂opak ignoruje j膮 i nic nie odpowiada. Id膮 dalej i za kilka minut ona znowu zaczyna:
- Prawie mi straszno tak i艣膰 samej z tob膮, w tych ciemno艣ciach. Jeszcze przysz艂oby ci co艣 do g艂owy...
- S艂uchaj - m贸wi ch艂opak - wracam z targu, w jednej r臋ce nios臋 kur臋 i 艂opat臋, a w drugiej trzymam wiadro i sznurek, na kt贸rym prowadz臋 koz臋. Jak mia艂bym ci co艣 zrobi膰?
Dziewczyna po d艂u偶szym namy艣le odpowiada:
- Przysz艂o mi tylko tak do g艂owy, 偶e gdyby艣 wbi艂 w ziemi臋 艂opat臋, przywi膮za艂 do niej koz臋, a kur臋 przykry艂 wiadrem - to wtedy by艂abym dopiero w tarapatach!

Park. Ksi臋偶yc 艣wieci....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Kobieta - Mog臋 prowadzi膰?...

Kobieta - Mog臋 prowadzi膰?
M臋偶czyzna - Nie!
[K] - Prosz臋, pozw贸l mi. Bardzo bym chcia艂a
[M] - Nie!
[K] - Powiem ci tak, Je艣li pozwolisz mi poprowadzi膰, zrobi臋 ci p贸藕niej loda.
[M] - Powa偶nie?
[K] - Obiecuj臋!
[M] - No to dawaj... I tak w艂a艣nie wygl膮da ostatni zapis z czarnej skrzynki Costa Concordia, Wysoki S膮dzie.

Po zjedzonym obiedzie...

Po zjedzonym obiedzie w restauracji ma艂偶e艅stwo wsiad艂o do samochodu i odjecha艂o.
Po 30 kilometrach 偶ona m贸wi do m臋偶a:
- Zawracamy, zostawi艂am torebk臋.
M膮偶 wyzywa j膮 od najgorszych i zawr贸cili.
Na parkingu 偶ona wysiada z samochodu i idzie po torebk臋 a za ni膮 wo艂a m膮偶:
- To przy okazji we藕 moj膮 czapk臋.

Dziki Zach贸d. Do saloonu...

Dziki Zach贸d. Do saloonu wchodzi kowboj i wo艂a:
- Poka偶臋 sztuczk臋, jak mi kto艣 postawi whiskey!
Kto艣 mu postawi艂. Facet wypi艂, podrzuca szklaneczk臋 w powietrze, wyci膮ga kolta, mierzy w ni膮 i krzyczy:
- St贸j!
Szklanka zawis艂a w powietrzu. Facet po chwili gwizdn膮艂 i szklanka upad艂a.
Z oniemia艂ego t艂umu wychodzi oldboy i m贸wi:
- Synku! Jestem w takim wieku, 偶e ju偶 nie staje, a viagr臋 za sto lat z ok艂adem wymy艣l膮. Pom贸偶 staremu!
Kowboj wymierzy艂 w dziadkowy interes i wo艂a:
- St贸j!
Dziadkowi wyr贸s艂 namiot. Po chwili ten偶e dziadek wyci膮ga kolty i krzyczy do t艂umu:
- Id臋 teraz do naszej k***y Mary. A jak kto艣 gwizdnie - zabij臋!