PODUCHA PIERDZIUCHA...

Idzie dr贸偶k膮 lis. Nagle...

Idzie dr贸偶k膮 lis. Nagle z krzak贸w wyskakuje banda rozwydrzonych, wyro艣ni臋tych wilcz膮tek. Po chwili lisek dosta艂 wp*erdol, straci艂 kom贸rk臋, portfel i pobity uciek艂 sromotnie.
Idzie mi艣. Scenariusz podobny. Mi艣 troch臋 si臋 stawia艂 ale efekt ten sam - obrobiony i sponiewierany uciek艂.
Idzie zaj膮czek wielkanocny nios膮c koszyczek z pisankami. Wyskakuj膮 wilczki, a zaj膮czek jak nie zawinie koszyczkiem, sruuuu jednego, drugiego, n-tego, kopem poprawi艂 i wilcz膮tka skowycz膮c zbieg艂y.
Mora艂: Jak masz jaja to zawsze sobie poradzisz.

W艣ciek艂y i poturbowany...

W艣ciek艂y i poturbowany kangur wychodzi z autobusu.
Przechodzie艅 pyta go:
- Co si臋 sta艂o?
- Kto艣 normalnie pr贸bowa艂 mi wyrwa膰 torb臋!

Spos贸b na pi臋kne futro...

Spos贸b na pi臋kne futro

呕ona pokazuje m臋偶owi magazyn mody z najnowszymi modelami zimowymi i m贸wi:

- Chcia艂abym mie膰 takie futro...

Na co m膮偶 spoza gazety:

- To jedz whiskas.

Pewien m臋偶czyzna mia艂...

Pewien m臋偶czyzna mia艂 50 cm penisa i chcia艂 sobie skr贸ci膰.
Zapyta艂 o rad臋 jasnowidza:
- Co mam zrobi膰 by skr贸ci膰 penisa?
- Id藕 na wzg贸rze i spytaj 偶aby czy chce za ciebie wyj艣膰, jezeli odpowie nie to Twoj penis zmniejszy si臋 o 10 cm.
Poszed艂 i pyta 偶ab臋:
- Chcesz za mnie wyj艣膰?
- Nie
Penis skrocil mu sie do 40 cm ale pomyslal ze to jeszcze za duzo, wi臋c poszed艂 jeszcze raz i spyta艂:
- Chcesz za mnie wyj艣膰?
-Nie!
Penis skrocil mu sie do 30 cm ale dla faceta i tak bylo to za duzo, wiec poszedl po raz kolejmy i spyta艂:
- Chcesz za mnie wyj艣膰?
- Nie, nie jeszcze raz nie!

Zima, legowisko nied藕wiedzi....

Zima, legowisko nied藕wiedzi. Ma艂y mi艣 budzi starego siwego nied藕wiedzia:
- Dziadku, dziadku! Nie mog臋 zasn膮膰! Opowiedz mi bajk臋!
- 艢pij... - Mruczy dziadek mi艣 - Nie czas na bajki.
- To poka偶 chocia偶 teatrzyk!
- No dobrze - M贸wi dziadek i si臋ga za konar. Wyci膮ga stamt膮d dwie ludzkie czaszki wk艂ada w nie 艂apy i wyci膮gaj膮c je przed siebie m贸wi:
- Docencie Malinowski. Co tak ha艂asuje w zaro艣lach?
- Eee to pewnie 艣wistaki panie profesorze...

W臋dkarz skar偶y si臋 prezesowi...

W臋dkarz skar偶y si臋 prezesowi sp贸艂dzielni mieszkaniowej:
- Mieszkanie, kt贸re otrzyma艂em jest tak ma艂e, 偶e nawet nie mog臋 z kolegami porozmawia膰 o rybach!