psy
#it
hit
fut
lek
syn
emu

SMS: Wygralas BMW! - tak kur*...

Kobieta siedzi obok m臋偶czyzny...

Kobieta siedzi obok m臋偶czyzny na wyk艂adzie
Nagle czuje, i偶 tr膮ca on o jej kolano
Spogl膮da wi臋c na niego i m贸wi:
- Potrzebujesz czego艣? Jakie艣 notatki chcesz mo偶e?
A kole艣 na to:
- Co? A nie nie...Tylko wora od uda odkleja艂em.

- Cze艣膰, co teraz porabiasz?...

- Cze艣膰, co teraz porabiasz?
- Jestem sprzedawc膮 ulicznym.
- To ciekawe. A po ile s膮 ulice ostatnio?

Kochane, co by艣 powiedzia艂,...

Kochane, co by艣 powiedzia艂, gdyby艣my wzi臋li 艣lub w Bo偶e Narodzenie?
- Daj spok贸j, Marysiu! Po co mamy sobie psu膰 艣wi臋ta?

Z 偶ycia wzi臋te:...

Z 偶ycia wzi臋te:
Przychodzi kole艣 do McDonalda i zamawia zestaw.
- Czy chce Pan powi臋kszone frytki? - pyta sprzedawczyni.
- Powi臋kszone frytki?! To mo偶na tak?
- Oczywi艣cie - odpowiada z politowaniem babeczka.
- Rewelacja, to ja poprosz臋 te powi臋kszone frytki.
Po chwili kole艣 dostaje zestaw z frytkami. Podnosi jedn膮 z nich, ogl膮da pod 艣wiat艂o badawczym wzrokiem i oznajmia z kamienn膮 twarz膮:
- Przepraszam ja zamawia艂em powi臋kszone frytki...
- No tak, to s膮 powi臋kszone...
- Nie, ta frytka jest normalna...
- No tak, bo powi臋kszone, to chodzi o to, 偶e one nie s膮 wi臋ksze, tylko ma Pan ich wi臋cej...
- Prosz臋 Pani, czy jakby chcia艂a sobie Pani cycki powi臋kszy膰, to by sobie Pani dorobi艂a trzeciego?

Wchodzi 艂ysy do tramwaju...

Wchodzi 艂ysy do tramwaju a Franciszka do Haliny m贸wi.
- Patrz, patrz 艂ysy?!!!
A na to 艂ysy.
- Nie 艂ysy tylko bilety do kontroli!!!

Zbi贸r smiesznych filmik贸w z ktorych powsta艂 remix,teledysk

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Dyrektor przychodzi do...

Dyrektor przychodzi do pracy po urlopie.
- Panie dyrektorze - wita go sekretarka - mam dla pana dwie wiadomo艣ci: jedn膮 z艂膮, drug膮 dobr膮.
- To najpierw ta z艂a.
- Niestety, od dw贸ch tygodni nie jest pan ju偶 dyrektorem.
- A ta dobra wiadomo艣膰?
- B臋dziemy mieli dziecko!

JEJ pami臋tnik:...

JEJ pami臋tnik:

Sobota wieczorem, wyda艂 mi si臋 troch臋 dziwny. Um贸wili艣my si臋 na drinka w
barze. Poniewa偶 ca艂e popo艂udnie z kole偶ankami by艂am na zakupach, my艣la艂am, 偶e
mo偶e to moja wina...dotar艂am troch臋 z op贸藕nieniem; ale on nic nie powiedzia艂.
呕adnego komentarza. Rozmowa by艂a jaka艣 spi臋ta, wi臋c ja proponowa艂am p贸j艣膰 w inne
miejsce, bardziej spokojne, intymne. W drodze do 艂adnej restauracji on dalej by艂
dziwny. By艂 jakby nieobecny. Pr贸bowa艂am go rozbawi膰, i zacz臋艂am si臋 zastanawia膰,
czy to moja wina czy nie! Pyta艂am, czy co艣 nie tak zrobi艂am, on powiedzia艂 偶e
nie mam z tym nic wsp贸lnego, ale jego odpowied藕 nie by艂a przekonuj膮ca. P贸藕niej w
drodze do domu obj臋艂am go i powiedzia艂am 偶e go bardzo kocham ale on da艂 mi tylko
zimny poca艂unek bez 偶adnego s艂owa. Nie wiem jak t艂umaczy膰 jego zachowanie, nic
nie powiedzia艂... nie powiedzia艂 偶e mnie kocha... bardzo si臋 tym martwi臋! W
ko艅cu byli艣my w domu; w tamtej chwili by艂am pewna 偶e on chcia艂 mnie zostawi膰;
pr贸bowa艂am z nim pozmawia膰, ale on w艂膮czy艂 telewizor i ogl膮da艂 co艣 zanurzony w
my艣lach, chc膮c jakby powiedzie膰 偶e wszystko si臋 sko艅czy艂o. W ko艅cu podda艂am si臋
i posz艂am spa膰. Ale dziesi臋膰 minut p贸藕niej, niespodziewanie on te偶 przyszed艂 do
艂贸偶ka, i o dziwo odda艂 moje pieszczoty, i kochali艣my si臋, mimo 偶e ca艂y czas by艂
jaki艣 zimny, jakby daleko ode mnie. Pr贸bowa艂am rozmawia膰 znowu o naszej
sytuacji, o jego zachowaniu, ale on ju偶 spa艂. Zacz臋艂am p艂aka膰, i p艂aka艂am ca艂y
noc a偶 zasn臋艂am. Jestem pewna, 偶e on my艣li o innej, moje 偶ycie jest takie
trudne."

JEGO pami臋tnik

"Legia przegra艂a... ale przynajmniej by艂 sex !"

Don Corleone zatrudni艂...

Don Corleone zatrudni艂 g艂uchoniemego ksi臋gowego, aby niczego nie pods艂uchiwa艂 i aby niczego nie wygada艂. Wyb贸r by艂 trafny, ale ksi臋gowy by艂 jeszcze nadzwyczajny. Po roku okaza艂o si臋, 偶e brakuje 10 mln dolar贸w.
Don Corleone zorganizowa艂 ma艂e zebranie z prawnikiem, kt贸ry zna艂 j臋zyk
migowy oraz ksi臋gowym.
- Zapytaj sk*rwiela, gdzie jest moja forsa
Ksi臋gowy roz艂o偶y艂 bezradnie r臋ce z niewinn膮 min膮 sugeruj膮c, 偶e nie wie o
co chodzi. Nie trzeba by艂o t艂umaczy膰.
Don Corleone wyci膮gn膮艂 l艣ni膮cy srebrny pistolet, przy艂o偶y艂 do czo艂a
ksi臋gowemu i kaza艂 przet艂umaczy膰 prawnikowi.
- Pytam po raz drugi i trzeci raz nie b臋d臋 pyta艂.
Ksi臋gowy zmi臋k艂 i pokaza艂 na migi prawnikowi, 偶e forsa jest zakopana na
jego podw贸rku pod wysokim drzewem.
- Co ta 艣winia powiedzia艂a? - zapyta艂 Don Corleone.
- Powiedzia艂, 偶e nie masz jaj 偶eby poci膮gn膮膰 za spust! - przet艂umaczy艂 prawnik