Student z biednego afrykańskiego państwa przychodzi do hydraulika: - Proszę pan. Sedes mi źle pracować. Woda szybko lecieć i nie zdążyć się umyć.
Płynie jednoręki z niewidomym łódką. Jednoręki wiosłuje. W pewnej chwili wypada mu wiosło na środku jeziora i wkurzony mówi do niewidomego: - no, to żeśmy k***a dopłynęli. A niewidomy wysiadł:)