#it
emu
psy
syn

Jak prawid艂owo zerwa膰 z dziewczyn膮

Czasy PRL...

Czasy PRL
Przychodzi gostek do sklepu z obrazami w potarganym ubraniu i m贸wi:
- Poprosz臋 10 portret贸w Stalina i Lenina
Kupi艂 obrazy i poszed艂
Przychodzi za godzin臋 w garniturze i m贸wi
- Poprosz臋 50 portret贸w Stalina i Lenina
Przyje偶d偶a za godzin臋 samochodem i w garniturze i w czarnych okularach i m贸wi
- Poprosz臋 100 portret贸w Stalina i Lenina
A sprzedawca si臋 go pyta:
- Co pan robi z tymi obrazami?
Gostek m贸wi
- Otworzy艂em strzelnice za miastem.

W s膮dzie trwa rozprawa...

W s膮dzie trwa rozprawa rozwodowa, a dok艂adniej sprawa o przyznanie opieki nad dzieckiem. Matka (jeszcze 偶ona, ju偶 nie kochanka) wsta艂a i jasno da艂a do zrozumienia s臋dziemu, 偶e dzieci nale偶膮 si臋 jej. To ona je urodzi艂a, wi臋c to s膮 jej dzieci.
S臋dzia zwr贸ci艂 si臋 do m臋偶a, co on ma do powiedzenia. Ma偶 przez chwil臋 milcza艂, po czym powoli podni贸s艂 si臋 z krzes艂a i rzek艂:
- Panie s臋dzio, kiedy wk艂adam z艂ot贸wk臋 do automatu ze s艂odyczami i wypada z niego batonik, to czy batonik nale偶y do mnie, czy do automatu?

NIE殴LE JAK NA CZTERNASTOLATKA...

G艂os, kt贸ry ju偶 teraz z powodzeniem m贸g艂by lecie膰 w kinach, telewizorach i monitorach. Nie by艂oby w tym nic dziwnego gdyby nie to, 偶e ch艂opak ma dopiero 14 lat.

Modlitwy przed spaniem...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Lusia, co mamy przed...

- Lusia, co mamy przed Rakiem?
- Zwykle 69...
- Pyta艂em o horoskop, idiotko.

Przy kraw臋偶niku stoi...

Przy kraw臋偶niku stoi facet i macha r臋k膮 na przeje偶d偶aj膮c膮 tax贸wke.
Taryfa si臋 zatrzyma艂a, gostek wsiad艂, a szofer zagaja:
- Idealnie 偶e艣 pan na mnie trafi艂. Zupe艂nie jak Heniek.
- Przepraszam, kto?
- Jak to kto? Heniek Kowalski. Niesamowity go艣膰, zawsze wszystko robi艂 porzadnie i na czas. Potrzebowa艂e艣 pan tax贸wki akurat wtedy, kiedy bylem wolny i tedy przeje偶d偶a艂em. Heniek taki fart to mia艂 za ka偶dym razem.
- No nie przesadzajmy... czysty przypadek.
- Dla He艅ka nie istnia艂y "przypadki". On wszystko robi艂 profesjonalnie i perfekt. Spokojnie m贸g艂by grac w tenisa albo w golfa z zawodowcami. Moglby tez bez wysi艂ku, jako gwiazda programu, 艣piewa膰 w operze albo ta艅czy膰 w balecie.
- Hmm... to musia艂 by膰 wybitnie uzdolniony cz艂owiek!
- 呕eby艣 pan wiedzia艂! Mia艂 niesamowit膮 pami臋膰, pami臋ta艂 daty urodzin i imienin wszystkich cz艂onk贸w swojej rodziny i wszystkie rodzinne rocznice. Wiedzia艂 wszystko o winach, no wiesz pan, kt贸re winko do jakiego dania, i w jakim kieliszku. W domu umia艂 wszystko naprawi膰 sam, lod贸wk臋, telewizor. Panie, nie to co ja, jak wymienia艂em bezpiecznik to na ca艂ej ulicy by艂o zaciemnienie.
- Mmm... jako艣 nie mog臋 skojarzy膰 tak wybitnej osoby...
- No, ja tez nigdy go nie spotka艂em.
- Jak to? To sk膮d pan tyle o nim wie?!
- O偶eni艂em si臋 z wdow膮 po nim...