Taniec gazeli

Zima. Dwa jelenie stoj膮...

Zima. Dwa jelenie stoj膮 na pa艣niku i 偶uj膮
ospale siano na艂o偶one tu przez gajowego.
W pewnej chwili jeden z jeleni m贸wi:
- Chcia艂bym, 偶eby ju偶 by艂a wiosna.
- Tak ci mr贸z doskwiera?
- Nie, tylko ju偶 mi obrzyd艂o to sto艂贸wkowe
jedzenie!

Obra艂 arbuza w 10 sekund

Jednak nic w tym dziwnego. Je艣li mia艂by艣 do opierdzielenia kilkaset arbuz贸w dziennie, to te偶 by艣 si臋 musia艂 uwija膰 z tym no偶em.

Dosta艂a gospodyni ze...

Dosta艂a gospodyni ze wsi skierowanie do sanatorium, ale jest problem, bo ma krow臋, kt贸r膮 wydoi膰 mo偶e tylko ona. M贸wi do m臋偶a:
- Co zrobimy? Ona nie dopu艣ci nikogo do siebie, nie pozwoli si臋 wydoi膰.
M膮偶:
- Jako艣 sobie poradz臋, ubior臋 twoj膮 chustk臋, bluzk臋 i zapask臋, i mo偶e jako艣 si臋 uda.
Gospodyni wyjecha艂a, a gospodarz si臋 bierze do dojenia, ubra艂 si臋 w ciuchy 偶ony i do krowy. Ledwo doszed艂 a krowa mu ryp lew膮 nog膮, facet fik i le偶y. Wzi膮艂 sznur i lew膮 nog臋 uwi膮za艂 do 艣ciany i znowu do dojenia. Dup, tym razem krowa praw膮 nog膮 wywali艂a go艣cia na koniec stajni.
- O 偶esz ty, ja nie dam rady? - Powiedzia艂
Wzi膮艂 znowu sznur i praw膮 nog臋 przywi膮za艂 do 艣ciany z drugiej strony. Krowa w rozkroku sp臋tana - teraz ci臋 wydoj臋. Siada na zydelku, a krowa mu ogonem 艣wist - i znowu facet wyl膮dowa艂 na glebie. Wkurzony na maxa wyci膮ga pasek ze spodni i ogon krowy na pasku mocuje do sufitu.
- Mam ci臋, ju偶 teraz mi nie fikniesz.
Nagle spadaj膮 mu portki, bo pasek na krowim ogonie, wchodzi s膮siad, widzi to i pyta
- C贸偶 ty Franek robisz?
- A dupcem, bo jak ci powiem 偶e doj臋 krow臋 to i tak mi nie uwierzysz.

Jedz膮 dwie 艣winie z koryta....

Jedz膮 dwie 艣winie z koryta.
Jedna z nich zaczyna rzyga膰.
Druga na to:
- Przesta艅 dolewa膰 i tak tego nie zjemy!

TAKIEMU TO DOBRZE...

Wy sobie harujcie na karm臋 dla mnie, a ja si臋 w tym czasie powygrzewam.

P.S Jak mi si臋 spodoba, to nie nasikam Ci do but贸w (tym razem)."

Id膮 sobie mr贸wki przez...

Id膮 sobie mr贸wki przez pustyni臋, jedna niesie okno a druga drzwi.
Jedna m贸wi do drugiej:
- Gor膮co mi
- To otw贸rz okno ja otworz臋 drzwi i b臋dzie przeci膮g.

Z艂odziej idzie obrabowa膰...

Z艂odziej idzie obrabowa膰 mieszkanie. Nagle s艂yszy:
- Jezus patrzy, Jezus patrzy.
Idzie dalej i znowu s艂yszy:
- Jezus patrzy, Jezus patrzy.
Odwraca si臋 i widzi papug臋, kt贸ra m贸wi:
- Jezus patrzy.
- A Ty jak masz na imi臋?
- Genowefa, Genowefa.
- Kto m贸g艂 nazwa膰 papug臋 - Genowefa?
- Ten sam co nazywa dobermana - Jezus.

艢pi sobie zapity do nieprzytom...

艢pi sobie zapity do nieprzytomno艣ci zaj膮czek w lesie na polance, a tu nagle zza drzewa wychodzi wilk. Wilk my艣li sobie:
- Klawo, wreszcie jakie艣 偶arcie.
Nagle zza innego drzewa wychodzi drugi wilk i m贸wi do tego pierwszego:
- Spadaj, by艂em pierwszy.
Od s艂owa do s艂owa zaczynaj膮 si臋 k艂贸ci膰 a w ko艅cu walczy膰. Tak si臋 z艂o偶y艂o, 偶e obydwa wilki pozabija艂y si臋 wzajemnie. Zaj膮czek budzi si臋 rano na kacu. Patrzy, a tu dooko艂a pobojowisko, powyrywane drzewa i w og贸le burdel, a na dodatek na polanie le偶膮 dwa martwe wilki.
Zaj膮czek my艣li sobie:
- Kur**, musze przesta膰 pi膰, bo po pijaku robi臋 straszne rzeczy...