Późna noc, żona otwiera drzwi, a tam maż stoi z owca pod pacha i mówi: - To jest ta świnia która posuwam! Na to żona: - Ty idioto! To nie świnia, tylko owca ! - Zamknij się, do owcy mówiłem !!
Mąż pyta się żony: - Kochanie gdzie byłaś? - Na cmentarzu. - Na cmentarzu? Po co? - Żeby mnie strach przeleciał bo w domu nie ma kto!