Stary dziadek ożenił się z młodą dziewczyną. Minęła noc poślubna, rano dziewczyna jest wniebowzięta: - Nie wiedziałam, że w Twoim wieku można tyle razy! - A ile było? - Siedem. - O rany, ja przez tę sklerozę to się kiedyś zarypię na śmierć.
Żona do męża: - Wiesz, dziś jak przechodziłam w przedpokoju to zegar spadł tuż za mną... Mąż: - Zawsze się spóźniał...