#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Z pamiętnika katolika:...

Z pamiętnika katolika:
I dzień - ogladam telewizję: Jan Paweł II;
II dzień - czytam gazetę: Jan Paweł II;
III dzień - słucham radia: Jan Paweł II;
IV dzień - przeglądam internet: Jan Paweł II;
V dzień - boję się otworzyć konserwę.

Była niezła burza i facetowi...

Była niezła burza i facetowi zerwało blachę z dachu.
Trochę ją pogięło, przy okazji wiec zabrał to do mechanika, żeby wyprostował.
Po dwóch dniach mechanik dzwoni do niego:
- Panie, nie mam pojęcia co pan z tym samochodem zrobił, ale za tydzień będzie do odebrania...

- Słuchaj, Karol, czy...

- Słuchaj, Karol, czy to prawda, że Ziutek dał ci wczoraj po pysku?
- Tak..
- I ty nie reagowałeś?
- Jak to nie reagowałem? Popatrz jak mi morda spuchła!

Co łączy polskich siatkarzy...

Co łączy polskich siatkarzy i klientów Amber Gold?
- Jedni i drudzy liczyli na złoto!

W klubie golfowym ktoś...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Mężczyzna w barze dostrzega...

Mężczyzna w barze dostrzega swego przyjaciela pijącego "do lustra", z wyraźnie zrozpaczoną miną. Podchodzi do niego i pyta:
- Stary, co się stało? Wyglądasz okropnie.
- W lutym zmarła moja matka. Zostawiła 35 tysięcy dolarów w spadku...
- Współczuję.
- We marcu zmarł mój ojciec, pozostawiając mi 60 tysięcy dolarów...
- Okropne.
- W kwietniu zmarł mój wujek i zostawił mi 20 tysięcy dolarów...
- Rozumiem twój podły nastrój. Trzy bliskie osoby, jedna po drugiej. Ale to było już prawie pół roku temu.
- No właśnie, k...a, i od tamtej pory kompletnie nic!

Niesie dwóch facetów ciężką...

Niesie dwóch facetów ciężką
szafe na 22 piętro.
Nagle jeden mówi:
- Mam dla ciebie dobrą i złą
wiadomość.
Drugi mówi:
- Zacznij od tej dobrej.
- Jesteśmy już na 12 piętrze
Następnie mówi drugi:
- A ta zła?
- To nie ten budynek!!!

Dzwoni Baba na stację...

Dzwoni Baba na stację Kolejową i Pyta Obsługę:
- Ile jedzie Pociąg ze Szczecina do Warszawy?
- chwileczkę...
- Dziękuje.!

- Słyszałam, że pani...

- Słyszałam, że pani małżonek złamał sobie nogę. Jak to się stało?
- Bardzo głupio. Właśnie robiłam zrazy, więc mój mąż poszedł do piwnicy po ziemniaki. Jak zwykle nie wziął ze sobą latarki, poślizgnął się na schodach i spadł w dół.
- To straszne. I co pani zrobiła w takiej sytuacji?
- Makaron.