Przychodzi blondynka do sklepu mięsnego: -jest mielone? Sprzedawca odpowiada: -tak jest: Blondynka na to: -To poproszę w całości nie zmielone...
W poczekalni u weterynarza blondynka uspokaja swojego psa: - Nie bój się, Azorku, nie szczekaj! Patrz, tam kotek też czeka do pana doktora i wcale nie szczeka!
Blondynka w sądzie: - Co robiła oskarżona w nocy z 16 na 17 maja? - Przepraszam, z 16 na którego?