Mniej niż dwie minuty niedługo, i jest to najkrótszy filmu kiedykolwiek nominowany do Oscara.
Moja narzeczona to dziwna się jakaś ostatnio zrobiła. Jedziemy samochodem przez samo centrum miasta, a ona mówi: - Skręć tutaj. Cóż, kocham ją. Zatrzymałem auto, wyjąłem bibułkę, zioło, skręciłem i zajaraliśmy.