#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Teatr Narodowy. Opera...

Teatr Narodowy. Opera 'Halka'. Koleś ogląda przedstawienie i nagle czuje wielki smród. Pochyla się do sąsiada i szepce:
- Panie kolego, czyżbyś się pan zesrał?!
- Tak. A o co chodzi?

Czy ten zegarek chodzi?...

Czy ten zegarek chodzi?
- pyta klient zegarmistrza
- Nie,trzeba go nosić - odpowiada sprzedawca

Wiecie co górnik dostaje...

Wiecie co górnik dostaje po śmierci?
- 3 dni urlopu, a potem z powrotem pod ziemię...

Umiera papież. U wrót...

Umiera papież. U wrót raju Św.Piotr go pyta:
- Ktoś ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
- No, namiestnik Pański na Ziemi.
- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową kościoła katolickiego!
- A co to takiego?
Papież zrobił głupią minę i aż mowę mu odebrało.
- Dobra - mówi Św.Piotr - Czekaj tu, idę spytać szefa. (tup, tup, tup)
- Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, ze jest papieżem, Twoim namiestnikiem na Ziemi, glową czegoś tam..
- Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać. Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:
- Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory działają!

Facet poszedł do supermarketu...

Facet poszedł do supermarketu i zauważył, że atrakcyjna kobieta wodzi za nim wzrokiem. Podszedł do niej, a ona powitała go ciepło. Był zaskoczony, bo nie mógł sobie przypomnieć skąd ją zna.
- Czy my się znamy? - zapytał
- Myślę, że jest pan ojcem jednego z moich dzieci - odpowiedziała
Teraz jego umysł cofnął się do czasu kiedy jeden jedyny raz nie był wierny żonie i powiedział:
- To ty jesteś tą striptizerką z mojego wieczoru kawalerskiego, z którą się kochałem na stole bilardowym, a wszyscy moi koledzy gapili się stojąc wokół dopóki twój chłopak nie przywalił mi kijem w tyłek?
Ona spojrzała mu w oczy i powiedziała spokojnie:
- Nie, jestem nauczycielką pańskiego syna.

Policjant po wypadku,...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Czym się różni blondynka...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Na łożu śmierci leży...

Na łożu śmierci leży 80-latek - kochany mąż, ojciec i dziadek. Dookoła zebrała się cała rodzina. Żona, wszystkie dzieci, wnuki oraz kilkoro prawnucząt. Wszyscy w milczeniu wpatrują się w sufit tudzież w podłogę, czekając na zbliżającą się chwilę... Nagle ciszę przerywa dziadek i rzecze:
- Zdradzę wam swój największy sekret... Ja naprawdę nie chciałem się żenić i zakładać rodziny. Miałem wszystko: szybkie samochody, piękne kobiety, sporo przyjaciół i kasę na koncie. Ale pewnego wieczoru znajomy rzekł do mnie:
- "Ożeń się i załóż rodzinę bo nie będzie ci miał, kto podać szklanki wody, kiedy będzie ci się chciało pić na łożu śmierci."
Od tego momentu słowa te nie dawały mi spokoju. Postanowiłem radykalnie zmienić swoje życie i ożenić się. Skończyły się wyskoki z kolegami na piwo. Teraz wyskakiwałem tylko do nocnego po gerberki dla was, dzieci moje. Wieczorne dyskoteki z dziewczynami, zamieniły się w wieczorne oglądanie seriali z żoną... Pieniądze z konta zostały roztrwonione na fundusze inwestycyjne dla was kochane dzieci. Swawolne dni sprzed małżeństwa odeszły jak wiatr... I teraz, kiedy leżę na łożu śmierci ...
- Wiecie co?
- Co? - wszyscy zdumieni wpatrują się w staruszka.
- Nie chce mi się pić!

Pewnego razu, podczas...

Pewnego razu, podczas rozmowy , jeden z kumpli chwali się drugiemu:
-Ty, Andrzej, a ty wiesz, że ja znam prezydenta naszego miasta?
-Tsaa, ciekawe skąd ty go Zenek niby znasz?
-No to patrz!
Poszli pod dom prezydenta miasta, a ten po zobaczeniu Zenka od razu ich wpuścił i ugościł.
-No dobra, zwracam honor...
-Ha, Andrzej, to jeszcze nic, ja znam prezydenta naszego kraju!!!
-Bez przesady, w to ci już nie uwierzę...
Pojechali pod kancelarię prezydenta, a tam powtórzyła się sytuacja sprzed chwili.
-No no, Zenek, ty to jednak masz znajomości!
Jakiś czas później obydwoje wybrali się na wycieczkę do Watykanu, a tam Zenek znowu się chwali:
-Andrzej, a wiesz, że ja znam jeszcze papieża?
-No na pewno, tamtych dwóch może i poznałeś kiedyś, ale papieża?
-To poczekaj chwilę.
Chwilę później Zenek pojawił się w oknie razem z papieżem. Porozmawiali sobie i Zenek wrócił do miejsca, gdzie zostawił swojego kolegę, a ten leży na ziemi. Przyjechało pogotowie i zabrało Andrzeja do szpitala. W szpitalu Zenek rozmawia z Andrzejem:
-Co, zdziwiłeś się, że go znam?
-Owszem, ale nie wytrzymałem, gdy podszedł do mnie jakiś murzyn i zapytał: "Co to za typ w białym kitlu, co z Zenkiem rozmawia?"!

Mundial 2006:...

Mundial 2006:
Polska drużyna przyjeżdża pod stadion na pierwszy mecz. Trener podchodzi do kierowcy i mówi:
-Nie gaś pan silnika i tak zaraz wracamy.