Jedzie chłop wozem, uderzył konia batem. Koń odwraca łeb i mówi:
- Jeszcze raz mnie uderzysz to tak Ci oddam, że się w lustrze nie poznasz!
Chłop zdziwiony mówi:
- Pierwszy raz słyszę gadającego konia!
- Ja też - przytaknął siedzący obok chłopa pies.
Komentarze
Re: boże narodzenie na wesoło
NO WŁAŚNIE! PO CO NARAŻAĆ ADRESATA PREZENTU NA STRES? WYSTARCZY ŻE SIĘ PSU NIE SPODOBAŁ...