- Cześć, gdzie idziesz? - Do fryzjera. - W czasie pracy?! - W czasie pracy mi też włosy rosły, to raz w czasie pracy je zetnę.
No i zaciągnąłem tę dziewczynę do siebie do domu: - Nie zdejmowałeś chyba w życiu wielu staników, co? - zapytała. - Wow, po czym poznałaś? - Głównie po nożyczkach...