Zwierz臋ta

Przychodzi zaj膮czek do...

Przychodzi zaj膮czek do sklepu nied藕wiedzia.
- Poprosz臋 chleb z g贸rnej p贸艂ki.
Nied藕wied藕 wchodzi na gor臋 i podaje chleb.
Nast臋pnego dnia:
- Poprosz臋 chleb z g贸rnej p贸艂ki.
Nied藕wied藕 wchodzi na gor臋 i podaje chleb.
Historia powtarza si臋 przez kilka dni.
Nied藕wied藕 si臋 zdenerwowa艂 wszed艂 na gor臋 i czeka.
Przychodzi zaj膮czek:
- Poprosz臋 mas艂o z dolnej p贸艂ki.
Nied藕wied藕 schodzi podaje mas艂o.
- I jeszcze chleb z g贸rnej p贸艂ki.

Marian Mr贸wek uprawia艂...

Marian Mr贸wek uprawia艂 sex z 偶yraf膮. 呕yrafa ewidentnie znudzona, w trakcie obgryza艂a sobie li艣cie akacji. W pewnym chwili otar艂a si臋 przez przypadek o druty z wysokim napi臋ciem. W tym momencie otrzepa艂o j膮. Wtedy Marian krzykn膮艂 do niej:
- Co dr偶ysz male艅ka?

Synek wielb艂膮da pyta tat臋: ...

Synek wielb艂膮da pyta tat臋:
- Tato, po co nam s膮 potrzebne te garby?
- Widzisz synku kiedy przemierzamy pustyni臋, przechowujemy w nich wod臋, kt贸ra jest nam potrzebna na d艂ug膮 w臋dr贸wk臋.
- A po co nam takie szerokie kopyta?
- 呕eby nam 艂atwiej by艂o i艣膰 po piasku.
- A po co nam tak g臋sta sier艣膰?
- W dzie艅 chroni nas ona przed pal膮cym s艂o艅cem, a noc膮 przed ch艂odem na pustyni.
- Tato a po co nam to wszystko skoro my mieszkamy w ZOO?

Idzie zaj膮czek przez...

Idzie zaj膮czek przez las. M贸wi co艣 do siebie i macha 艂apk膮. Spotka艂 misia. Mi艣 si臋 mu prze chwile przygl膮da a偶 w ko艅cu m贸wi:
- Co robisz?
Zaj膮czek na to:
- Opowiadam sobie kawa艂y
- A po co machasz 艂apk膮?
- Bo niekt贸re ju偶 znam.

Nied藕wied藕, wilk i lis...

Nied藕wied藕, wilk i lis graj膮 w karty. Nagle nied藕wied藕 m贸wi:
- Kto艣 tu oszukuje, jeszcze nie wiem kto, ale jak waln臋 w ten rudy pysk...

Przychodzi smok na le艣n膮...

Przychodzi smok na le艣n膮 polan臋 ze zwierz臋tami i pyta:
- Nazwisko?
- Nied藕wied藕.
- Smok: Wpisuj臋 ci臋 na moj膮 list臋. Jutro stawisz si臋 tu na polanie i cie zjem.
- Nazwisko?
- Wilk.
- Smok: Wpisuj臋 ci臋 na list臋. Jutro stawisz si臋 tu na polanie i cie zjem.
- Nazwisko?
- Zaj膮c.
- Smok: Wpisuj臋 ci臋 na list臋. Jutro stawisz si臋 tu na polanie i ci臋 zjem.
- Zaj膮c: A mo偶na nie przychodzi膰?
Smok: Mo偶na, wykre艣lam.

Styczniowa nocka. ...

Styczniowa nocka.
Mr贸z, ch艂贸d, du偶o 艣niegu.
Z lasu na polan臋 wyszed艂 zaj膮czek.
Patrzy, a tam pod sosenk膮 stoi zapomniany, 艣wi膮teczny ba艂wanek.
Nieco jednak sfatygowany, miot艂a opadni臋ta, micha na g艂owie przekrzywiona no i dla 偶artu kto艣 marchewk臋 zamiast jako nos, przyczepi艂 mu w okolicach pasa.
Stan膮艂 zaj膮czek, patrzy, my艣li... a ba艂wanek na to:
- I co tak kombinujesz, brzydzisz si臋?