O babie

Przychodzi baba do urz臋du...

Przychodzi baba do urz臋du i wypisuje kart臋 a urz臋dnik m贸wi:
- Musi si臋 pani jeszcze podpisa膰.
- Ale jak ja mam si臋 podpisa膰?
- Na przyk艂ad tak, jak si臋 pani podpisuje na li艣cie.
Baba bierze kart臋 i pisze:
Kochaj膮ca Babcia Ala.

Starowinka zaczepia m艂odego...

Starowinka zaczepia m艂odego cz艂owieka:
-Na cmentarz jak najszybciej si臋 dostan臋? Autobusem, czy tramwajem?
M艂odzieniec:
- Niech Pani we藕mie autobus. Najlepiej czo艂owo...

Kobieta zamawia u malarza...

Kobieta zamawia u malarza sw贸j portret:
- Prosz臋 mnie namalowa膰 w brylantowych kolczykach, z brylantow膮 koli膮 i z szafirowymi spinkami do w艂os贸w.
- Ale偶 prosz臋 pani, pani nie ma na sobie nic z tych rzeczy!
- No nie mam. Ale gdybym umar艂a wcze艣niej ni偶 m贸j m膮偶, to on si臋 na pewno natychmiast znowu o偶eni. A ja chc臋 偶eby t臋 jego drug膮 trafi艂 szlag, jak b臋dzie szuka膰 tej bi偶uterii.

Facet przeje偶d偶aj膮cy...

Facet przeje偶d偶aj膮cy przez ma艂e miasteczko w Teksasie wszed艂 do miejscowego baru. Zamawiaj膮c piwo zauwa偶y艂 stoj膮cy za barem olbrzymich rozmiar贸w gliniany sagan wype艂niony 10-cio dolar贸wkami. Zaintrygowany t膮 olbrzymi膮 ilo艣ci膮 pieni臋dzy zapyta艂, co to jest - wtedy otrzyma艂 odpowied藕, 偶e to zak艂ad i ten co wygra kasuje wszystko!
- Zak艂ad? A o co si臋 zak艂adacie?
- Tego nie mog臋 powiedzie膰, wpierw musisz do艂o偶y膰 10$ do gara a wtedy si臋 dowiesz.
Bez namys艂u wyj膮艂 10$ i po艂o偶y艂 na stosie. Wtedy to barman wyja艣ni艂, 偶e sprawa jest w zasadzie prosta i trzeba wykona膰 trzy zadania:
1. Wypi膰 duszkiem kufel meksyka艅skiej Tequilli pieprz贸wki, zaprawionej chili bez zrobienia najmniejszego grymasu.
2. Wej艣膰 w ogrodzenie na zapleczu baru, w kt贸rym jest bullterier morderca i wyrwa膰 mu go艂ymi r臋koma obola艂y z膮b, gdy偶 pies szaleje z b贸lu.
3. To ju偶 przyjemno艣膰, nale偶y i艣膰 na pi臋terko i da膰 92-letniej babci orgazm, gdy偶 nigdy go nie mia艂a!
Facet po us艂yszeniu warunk贸w stwierdzi艂 z przek膮sem, 偶e jeszcze nie oszala艂 i ju偶 o nic wi臋cej nie pyta艂. Po wypiciu jednak kilku piw i whisky raptem zawo艂a艂:
- Dawaj ten kufel Tequilli! Po otrzymaniu kufla wypi艂 go duszkiem, zrobi艂 si臋 purpurowo-czerwony na twarzy, 艂zy mu pociek艂y po policzkach, lecz mina mu nie drgn臋艂a. Po kilku minutach, gdy doszed艂 do siebie zapyta艂 be艂kocz膮c, gdzie jest ten pies i chwiejnym krokiem wyszed艂.... W barze zamar艂o, gdy偶 z podw贸rka s艂ycha膰 by艂o przera偶aj膮ce odg艂osy, szczekanie, warczenie, wrzaski, 艂omot i na koniec wycie psa.... I cisza. Kilka os贸b si臋 prze偶egna艂o - no zabi艂 go! W tym to momencie wszed艂 z powrotem do baru.
Ubranie mia艂 w strz臋pach, ca艂y by艂 podrapany i upa膰kany. Rozejrza艂 si臋 przekrwawionym wzrokiem po obecnych i wybe艂kota艂:
- No gdzie jest teraz ta babcia, kt贸r膮 boli z膮b?

Przychodzi baba do okulisty...

Przychodzi baba do okulisty i m贸wi:
- Panie doktorze, nie jestem ani kr贸tkowidzem, ani dalekowidzem, ale wsz臋dzie widz臋 fioletowe kropki!
Lekarz daje jej okulary do przymierzenia.
- A teraz? Lepiej? 鈥 pyta.
- Tak, doktorze. Teraz widz臋 je znacznie wyra藕niej!

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza i m贸wi:
- Panie doktorze, co ja mam robi膰? Tak mocno chrapi臋, 偶e sama siebie budz臋!
- Niech pani 艣pi w drugim pokoju.

Przychodzi 0,3 baby do...

Przychodzi 0,3 baby do lekarza.
- A gdzie reszta 鈥 dziwi si臋 lekarz.
Baba wyci膮ga kr贸tkofal贸wk臋 i m贸wi:
- 0,7! Zg艂o艣 si臋!

Przychodzi baba do lekarza....

Przychodzi baba do lekarza. Lekarz po zbadaniu baby orzeka:
- Ma pani raka i dni pani s膮 policzone.
Baba na to:
- Panie doktorze, mo偶e pan co艣 mi przepisze?
- Dobrze, niech si臋 pani ok艂ada b艂otem.
- Panie doktorze, a czy to pomo偶e?
- Nie, ale do ziemi si臋 pani przyzwyczai...

Prawdy 偶yciowe...

Prawdy 偶yciowe

1. Bia艂a kredka - nierozwi膮zana zagadka dzieci艅stwa.

2. Bramki w sklepie - mimo 偶e nic nie zwin膮艂e艣 i tak boisz si臋, 偶e zapiszcz膮.

3. Babcie - pod blokiem mog膮 stercze膰 dwie godziny, ale w tramwaju pi臋ciu minut nie ustoj膮.

Ach, przychodzi baba...

Ach, przychodzi baba do lekarza i m贸wi:
- Panie doktorze, wszyscy m贸wi膮 mi, 偶e ja jestem nienormalna, lubi臋 nale艣niki.
- Ale偶 sk膮d, ja te偶 lubi臋 nale艣niki - odpowiada lekarz.
- Och, to ja pana bardzo zapraszam, mam ca艂a szaf臋 nale艣nik贸w.