#it
emu
psy
syn

Inne

Komentarze

Od razu si─Ö rzuca w oczy ┼╝e na dole s─ů ca┼ékiem inne karty, ale i tak plusik:-)

Patrz─Ö, patrz─Ö i nadziwi─ç si─Ö nie mog─Ö. Mo┼╝e spr├│buj─Ö jutro. Na trze┼║wo.

Kura w nocy balowała...

Kura w nocy balowa┼éa na imprezie i sporo wypi┼éa. Nad ranem wytoczy┼éa si─Ö z lokalu, przesz┼éa zygzakiem kilka metr├│w, zatoczy┼éa si─Ö, pad┼éa i zasn─Ö┼éa. P├│┼é godziny p├│┼║niej przechodzi┼é t─Ödy F─ůfara. Popatrzy┼é na kur─Ö i pomy┼Ťla┼é, ┼╝e we┼║mie j─ů do domu i zrobi z niej smaczny ros├│┼é. Jak pomy┼Ťla┼é ? tak zrobi┼é: wzi─ů┼é j─ů do domu, oskuba┼é z pi├│r i w┼éo┼╝y┼é do lod├│wki. Wkr├│tce przemar┼║ni─Öta kura ockn─Ö┼éa si─Ö, rozgl─ůda si─Ö doko┼éa i g┼éo┼Ťno my┼Ťli:
- Piwko pami─Ötam, w├│deczk─Ö te┼╝... Ale ┼╝e mi r─ůbn─Öli kurtk─Ö? Tego sobie przypomnie─ç nie mog─Ö!

W aptece młody mężczyzna...

W aptece m┼éody m─Ö┼╝czyzna prosi g┼éo┼Ťno o piec prezerwatyw.
- Niech pan tak g┼éo┼Ťno nie m├│wi - strofuje go farmaceutka - przecie┼╝ za panem stoj─ů same kobiety.
M─Ö┼╝czyzna odwraca si─Ö i m├│wi:
- O cze┼Ť─ç Ela! Dawno si─Ö nie widzieli┼Ťmy!! A do farmaceutki: - Poprosz─Ö jeszcze jedn─ů...

Dziewczyna skar┼╝y si─Ö...

Dziewczyna skar┼╝y si─Ö kole┼╝ance:
- Zostałam wczoraj strasznie oszukana.
- Co się stało?
- Chłopak zaprosił mnie wieczorem na szachy.
- No i co ?
- Grali┼Ťmy do rana.

Entuzjastycznie nastawiony...

Entuzjastycznie nastawiony do nowej pracy akwizytor - sprzedawca odkurzaczy zapuka┼é do pierwszych drzwi. Otworzy┼éa mu kobieta, lecz zanim zd─ů┼╝y┼éa co┼Ť powiedzie─ç ten wbieg┼é do domu, wpad┼é do salonu i zacz─ů┼é rozrzuca─ç po ca┼éym dywanie rozmokni─Öte krowie ┼éajna.
- Prosze pani, je┼╝eli ten wspania┼éy odkurzacz w cudowny i genialny spos├│b nie posprz─ůta tego, zobowi─ůzuj─Ö sie zje┼Ť─ç to wszystko - mowi podniecony.
- A keczup pan chce ?
- Słucham ?
- W┼éa┼Ťnie si─Ö wprowadzi┼éam i elektrownia nie podpi─Ö┼éa jeszcze pr─ůdu.

Idzie my┼Ťliwy przez las...

Idzie my┼Ťliwy przez las i ┼Ťpiewa:
- Na polowanko, na polowanko!
Z ty┼éu wychodzi mi┼Ť, klepie go po ramieniu i pyta:
- Co, na polowanko?
- Nie! Jak Boga kocham, na ryby!

Przychodzi facet do apteki: ...

Przychodzi facet do apteki:
-Dzie┼ä dobry, czy s─ů prezerwatywy?
-Niestety już się skończyły.
-Eh, no to dupa...