Koleżanka wybrała się z synkiem do sklepu z dewocjonaliami celem nabycia kartki na uroczystość chrzcin. Młody rozgląda się ciekawie po sklepie i widząc księżowską komżę woła:
- Patrz mamo, tu można kupić stroje na Halloween!
- Codziennie wieczorem spisuję wszystkie swoje myśli - opowiada blondynka brunetce
- Od dawna to robisz?
- Od trzech lat! Niedługo będę już miała całą stronę...
Na wytwornym przyjęciu elegancka pani zwraca się do eleganckiego pana:
- Pan musi być starszy ode mnie?
- Och, nigdy bym się nie ośmielił pchać na świat przed łaskawą panią!
Facet wybrał się do swojego przyjaciela w odwiedziny. Gdy dotarł do jego domu zobaczył na podjeździe auto, całe pokryte liśćmi, podrapane, z gałęziami w wybitych oknach oraz z licznymi plamami krwi na masce. Wpada do jego domu i pyta swojego przyjaciela :
- Co się stało ? Co z twoim samochodem, miałeś wypadek ?
- Rozjechałem prawnika...
- No to by tłumaczyło plamy krwi, a reszta ?
- Uciekał skubany przez park.
Siostrzeńców mam. Małe, kochane diabliska. Rzecz miała miejsce, kiedy przekomarzałam się z [P]atysiem lat dwóch i wpadł nagle [M]isiałek w budzącym grozę wieku lat pięciu.
[Ja] - Patyś, a ty to taki mały wredniaczek jesteś.
[P] - Wcale nie! Głupi jesteś! Głupi jesteś!
Wtem z impetem wpada Misiał, łapie się pod boczki i z groźną miną do najmłodszego
[M] - Patyś! Do dziewczynek się tak nie mówi...
Ja, pełna dumy ciotka uśmiechnęłam się do małego gentlemana, po czym usłyszałam resztę zdania:
[M] - ...Do dziewczynek się mówi "głupia"!