psy
emu
#it
hit
fut
lek
syn

Biegnie ślimak przez...

Biegnie ślimak przez las. Spotyka go lis:
- Czemu tak pędzisz ślimaku?
- Urząd Skarbowy w lesie!!!
- I co z tego? - pyta lis.
- Stary! Ja - dom, żona - dom, dzieci - dom...

- Wczoraj spaliłam 800...

- Wczoraj spaliłam 800 kalorii.
- Dwie godzinki na siłowni?
- Kwadrans za długo w piekarniku.

Na polanie siedzi zając...

Na polanie siedzi zając i ostrzy nóż.
Przechodzi borsuk i pyta:
- Na kogo ostrzysz nóż, zajączku?
- Na niedźwiedzia.
Przechodzi lis:
- Na kogo ten nóż?
- Na niedźwiedzia.
Przechodzi niedźwiedź.
- Co robisz zajączku?
- a Nic...nic...tak sobie siedzę, nożyk ostrzę i takie tam pierdoły opowiadam....

Pani w szkole zarządziła...

Pani w szkole zarządziła zabawę w zagadki. Pierwsza zgłasza się Małgosia:
- Co to jest: je trawę, daje mleko, a w środku ma literkę "r"?
- To krowa Małgosiu, ale podoba mi się tok Twojego rozumowania.
Następny jest Jaś:
- Co to jest: długie, często się napręża, a w środku ma literkę "u"?
Pani się zarumieniła:
- Jasiu! Natychmiast wyjdź z klasy!
Jaś posłusznie wstaje, wychodzi. W drzwiach zatrzymuje się i rzuca:
- To jest łuk, proszę Pani, ale podoba mi się tok Pani rozumowania.

Pacjent do dentysty: ...

Pacjent do dentysty:
- Dlaczego usunął mi pan ten ząb, skoro boli mnie trzonowy?
- Spokojnie dojdziemy i do trzonowego!

Do kawiarni wpada podchmielony...

Do kawiarni wpada podchmielony facet, zamawia buteleczkę szampana i krzyczy:
-Szczęśliwego Nowego Roku!
-Zwariował pan? - ucisza go barman. - W połowie czerwca składa pan życzenia noworoczne?
-O rany! Jeszcze nigdy nie wracałem tak późno z przyjęcia sylwestrowego...

Przychodzi gospodarz...

Przychodzi gospodarz do domu i mówi:
- Słuchaj matka!!! Dokupiłem dzisiaj 10 hektarów ziemi.
- Wiem.
- A skąd wiesz?
- Nasz koń się za stodołą powiesił.

W cyrku magik prosi by...

W cyrku magik prosi by przyszła do niego jedna osoba.
Jeden z widzów pyta się:
- Czy ta osoba później wraca?
- Tak oczywiście.
- O cholera, gdyby nie to wysłałbym moją żonę.

Marek pyta się Jasia: ...

Marek pyta się Jasia:
- czy przeczytałeś książkę Mickiewicza?
- co kurde Felek, ja przepisałem.

Trener mówi do boksera:...

Trener mówi do boksera:
- Słuchaj, przez pierwsze dwie rundy zobacz jak walczy, po prostu wyczuj go.
- Dobra, zrobie jak szef mówi.
Nadchodzi dzień walki. Pierwsze dwie rundy i bokser mówi do trenera:
- Już wiem panie trenerze co on chce zrobić. On chce mnie po prostu zabić!