#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Baca zatrudnił się w...

Baca zatrudnił się w kopalni. Już pierwszego dnia miał pecha, bo wpadł do starego, zapomnianego szybu. Zbiegli się koledzy i mówią:
- Franek, jesteś tam?
- Jo.
- Nic ci się nie stało?
- Ni.
- To wyłaź stamtąd.
- Kaj nie mogę, bo jeszcze lecę...

EGZYSTENCJALIZM W ZWIERZĘCYM...

EGZYSTENCJALIZM W ZWIERZĘCYM WYDANIU

Od niedawna mam królika - wabi się Pasztet. Pewnego dnia stoję z koleżanką na przystanku i mówię jej, że królik ostatnio jakiś markotny i nerwowy, na to ona:
- No co się dziwisz? W końcu święta idą...

Przychodzi baba do ginekologa,...

Przychodzi baba do ginekologa, rozbiera się i siada na fotel.
- Bardzo mnie boli tam w środku. Wyżej, jeszcze wyżej...
- Podejrzewam, że jest to zapalenie migdałów.

Czym się różni Małysz...

Czym się różni Małysz od Gołoty?
- Małysz dłużej skacze niż Gołota walczy.

Przychodnia po reformie....

Przychodnia po reformie. Pacjenci wchodzą do lekarza.
Pierwszy:
- Panie doktorze, jak nagniatam klatkę piersiowa to mnie wszystko boli.
- Nie nagniatać, nie będzie bolało. Następny!
Wchodzi matka z córka.
- Panie doktorze, czy to możliwe aby po pięciu miesiącach urodziło się dziecko?
- Możliwe, następne przyjdą w terminie. Następny!
- Panie doktorze, wracałem z wczasów i na koniec coś złapałem, czy to przejdzie?
- Przejdzie, przejdzie. Na zonę i dzieci. Następny!
- Panie doktorze, jestem panienka i zaszłam w ciąże, co robić?
- Nie siusiać trzy tygodnie, może się utopi. Następny!
Wchodzi panienka.
- Panie doktorze, mam chłopca w sile wieku, karmie go kluskami, zacierkami, bułeczkami, a on dalej nie może.
- Od krochmalu to tylko kołnierzyk stoi. Następny!
- Panie doktorze, mój interes tak mi zmalał. Co robić?
- Owinąć w gazetę wyborczą, ona wszystko wyolbrzymia. Następny!
- Panie doktorze, mam 40 lat. Kolega w moim wieku mówi, że jeszcze może, a ja nie.
- Mów pan, ze i pan może. Następny!
- Panie doktorze, od dwóch dni nie mogę siusiać.
- Ile ma pan lat?
- 80.
- To już pan swoje wysiusiał. Następny!
- Panie doktorze, mnie od pewnego czasu tak w brzuchu jeździ tam i z powrotem. Co to jest?
- Ma pan dwie dupy i gówno nie wie którędy wyjść. Następny!
- Panie doktorze, mój synek połknął stalówkę. Co robić?
- Niech wypije litr atramentu, będzie miał swoje własne wieczne pióro. Następny!
- Panie doktorze, moja zona połknęła igle. Co robić?
- Zakładać naparstek. Następny!
- Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują.
- Następny proszę!
Co, to już wszyscy? Chwała Bogu, tak się zmęczyłem. Siostro, proszę o szklankę dobrej mocnej kawy.

Podręcznik PR dla rządzących...

Podręcznik PR dla rządzących wersja skrócona:
- 1 rok - zgodnie z obietnicą wyborczą przeprowadzimy znaczącą obniżkę podatków
- 2 rok - niestety mamy kryzys, dlatego obietnicę zrealizujemy w 50% - obniżka będzie ale nie będzie znacząca.
- 3 rok - z powodu drugiej fali kryzysu musimy zrewidować plany z zeszłego roku. Zrealizujemy je w 50% - zmiana wprawdzie nie będzie znacząca, ale nie będzie obniżką
- 4 rok - podsumowując całą kadencję z dumą podkreślamy że mimo kryzysu zrealizowaliśmy 50% naszego programu - w podatkach przeprowadziliśmy znaczącą zmianę....

MASZ CHWILKĘ?...

MASZ CHWILKĘ?

W pracy pojawił się problem z naliczaniem przez system cen:
[Ko]lega - Dzwonimy do kierowniczki.
[Ja] - Gadałem z nią wczoraj. Mówiła, że dziś spędza dzień z chłopakiem i żeby jej nie przeszkadzać.
[Ko] - Jest wcześnie, dzwonimy.
Po czym włącza telefon na głośnik i dzwoni do kierowniczki.
[Ki]erowcznika - Tak?
[Ko] - Cześć, masz chwilkę?
[Ki] - Trzymam loda w ręku... Poczekaj.

Dzię wróciłem z dwuletniej...

Dzię wróciłem z dwuletniej misji w Afganistanie. Mój młodszy brat powiedział, ze wolałby żebym tam wrócił, bo wtedy będzie mógł znowu spać w moim łóżku. YAFUD

Ku zaskoczeniu opini...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

OPONY......

OPONY...

Dzisiaj zmieniałam opony, stałam z panem [M]echanikiem przed warsztatem, kiedy podszedł [K]lient i zapytał ile będzie kosztować zmiana opon, pokazując na swój samochód. Mechanik spojrzał fachowym okiem, po czym zapytał:
[M] - Trzynastki?
Klient popatrzył na niego przez chwilę jakby się urwał z choinki.
[K] - Eee... Nie... Jedenaście i czternaście...
Przez chwilę nie rozumiałam o co mu chodzi, dotarło do mnie dopiero kiedy zobaczyłam, że w samochodzie klient zostawił dwie dziewczynki...