psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

Do domu klienta apteki...

Do domu klienta apteki dzwoni aptekarz:
- Dzień dobry, przepraszam, że pana niepokoje, ale zaszła pomyłka przy wczorajszym zakupie.
- Taaak? A co się stało?
- Kupował pan tymianek dla teściowej, a my omyłkowo wydaliśmy cyjanek.
- No i jaka to różnica?
- Cztery pięćdziesiąt.

W szpitalu anemik woła...

W szpitalu anemik woła do pielęgniarki:
- Sioooostrooo, przeeewieeew!
- No i co z tego? Zamknąć okno?
- Dooo wiiidzeeeniaaa siooostrooo.

Chłopak i dziewczyna...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Zdechł mi mój wieloletni...

Zdechł mi mój wieloletni przyjaciel, owczarek niemiecki o imieniu Karo. Postanowiłam go spalić, jako, że trudno byłoby pochować takie wielkie zwierzę, poza tym jakoś nie mogłam sobie wyobrazić, że Karo gnije gdzieś w środku lasu. Ciało psiaka zapakowałam w worek i w torbę podróżną i tak ruszyłam tramwajem. Od przystanku miałam jeszcze kawałek do przejścia, a ciężka torba sprawiała mi problem. Podbiegł do mnie chłopak pytając, czy nie trzeba mi pomóc. Ulica była ruchliwa, więc stwierdziłam czemu nie. Niesiemy razem torbę i gadamy, powiedziałam, że właśnie wróciłam z domu, w którym mnie nie było dobre dwa miesiące. Kiedy koleś to usłyszał w jednej chwili wyrwał mi torbę i zwiał. Nie wiem dla kogo większy YAFUD. Dla mnie, bo będę się zadręczać, że mój Karo najprawdopodobniej zostanie wyrzucony na jakieś śmieci, czy dla tego kolesia, który zamiast laptopa, i innych tego typu rzeczy znalazł zwłoki psa...YAFUD

Przychodzi jąkała do...

Przychodzi jąkała do sklepu i mówi:
- poprosze to, to, to, to, to.
Lecz wtedy było mu zimno i trzęsły mu się ręce. Sprzedawczyni podała mu wszystko na co pokazał palcem. A na to jąkała powiada jeszcze raz:
- ja poproszę to, to, to, to, to, tofi.

Przychodzi baba do lekarza,...

Przychodzi baba do lekarza, bez ręki i bez nogi.
- Co się pani stało?
- A..., bo założyłam się z mężem o nogę, że mi ręki nie wyrwie.

Jakiego batonika nie...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Pani w szkole pyta dzieci: ...

Pani w szkole pyta dzieci:
- Jakie zwierzę żyje w Polsce, w naturalnych warunkach, ma 3 litery i w środku "e"?
Dzieci myślą i myślą, nikt nie umie nic wymyślić, w końcu Jasiu wstaje podnosi palec i mówi:
- Proszę pani to jest lew, ale on żyje w ogrodzie zoologicznym, a w naturalnych warunkach żyje jeż.
Pani myśli i mówi:
- No ładnie Jasiu, ładnie bardzo mi się podoba twój tok myślenia.
A jasiu nie głupi i mówi tak:
- Proszę pani, a mogę ja zadać pani zagadkę?
- No słucham Jasiu, pytaj.
- Co to jest? Ma 3 litery w środku "u", i raz się napina , a raz zwisa zwisem swobodnym.
- Jasiu Ty bezwstydniku jeden, jutro proszę z rodzicami do szkoły, już ja ci pokażę takie bezeceństwa.
A jasiu spokojnie odpowiada:
- Proszę pani, to nie jest to o czym pani myśli, to jest łuk, ale bardzo mi się podoba pani tok myślenia.

Jasio pyta sie taty:...

Jasio pyta sie taty:
-skąd sie biorą dzieci?
Tata:
-bocian je przynosi...
Na to Jasiu:
-łee tatuś... mama taka fajna babka a ty bociany pie*****sz!!!

Przychodzi strapiony...

Przychodzi strapiony Jasiu ze szkoły do domu i pyta się taty:
- Tato, wytłumaczysz mi coś?
- Oczywiście, synku! Jak ja ci coś wytłumaczę, to tak zrozumiesz, że już zawsze będziesz wiedział!
- No to powiedz mi, co to znaczy: TEORETYCZNIE i PRAKTYCZNIE?
- No dobrze. To idź najpierw się zapytaj mamy, czy dałaby murzynowi za 2000 dolarów. Jasiu idzie do mamy i pyta:
- Mama, dałabyś murzynowi za 2000$?
- No wiesz... nowe meble by się przydały, pralka... wogóle jakiś remoncik... a tam, ten jeden raz bym dała.
Jasiu idzie do taty i mówi, że by dała.
- No to idż teraz Jasiu do siostry i spytaj się, czy dałaby murzynowi za 2000$. Jasiu idzie do siostry i pyta:
- Ty, siostra, dałabyś murzynowi za 2000$?
- No oczywiście! Miałabym na nowe ciuchy, na imprezy, na wypady z koleżankami... Pewnie, że bym dała! Jasiu powiedział to tacie, a tata:
- No to idź jeszcze spytaj dziadka, czy dałby murzynowi za 2000$. Jasiu pyta dziadka, a dziadek:
- Hmm... emerytura słaba... na telewizor by się przydało, na piwko, na pokera z kolegami... Ten jeden jedyny raz - dałbym. Jasiu powiedział to tacie i tata mówi:
- No to widzisz, synku. Teoretycznie mamy 6000 dolarów... a praktycznie to mamy dwie k***y i pedała w rodzinie!